<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?> 
  <rss version='2.0' xmlns:content='http://purl.org/rss/1.0/modules/content/' xmlns:wfw='http://wellformedweb.org/CommentAPI/' xmlns:dc='http://purl.org/dc/elements/1.1/' xmlns:atom='http://www.w3.org/2005/Atom'>
    <channel>
      <title>Alaskan Malamute - LARA - psy północy, opis rasy, galeria, zdjęcia, artykuły. Najnowsze artykuły</title>
      <link>http://www.alaskan.net.pl/</link>
      <docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
      <atom:link href='http://www.alaskan.net.pl/rss/rss_a.php' rel='self' type='application/rss+xml' />
      <generator>Self-created application</generator>
      <description>Portal poświęcony psom północy rasy Alaskan Malamute. Opis rasy, ciekawe artykuły, galerie, historia, choroby, zachowanie, żywienie, pielęgnacja, czy to pies dla nas. Więcej informacji znajdziecie w poszczególnych artykułach zamieszczonych na naszych stronach gdzie serdecznie zapraszamy.</description>
      <copyright>wWw.X-iWeb.Ru</copyright>
      <language>pl-pl</language>
      <item>
        <title>PIES TO NIE WILK, TO PIES</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=21</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=21</guid>
        <description><![CDATA[&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Poniższy artykuł został napisany wyłącznie na podstawie publikacji znanych badaczy, naukowców i  behawiorystów.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do niedawna wierzono (i dziś dużo ludzi w to wierzy), że pies został udomowiony przez człowieka mniej więcej tak: Człowiek złapał wilka (np. wybrał szczenię z nory), oswoił go i stworzył psa. Nic bardziej mylnego. Z badań naukowych na temat udomowienia wynika, że stworzenie psa w ten sposób było w zasadzie niemożliwe. A oto kilka powodów:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wilk jest zwierzęciem stadnym (żyjącym w ścisłych związku z członkami stada), niezwykle ostrożnym i nieufnym wobec człowieka (wie to każdy, to choć raz próbował tropić wilki &amp;#8211; naprawdę trudno zobaczyć wilka). Oswojony wilk nie zachowuje się jak pies. Niemiecki biolog badający wilki Erik Zimen odkrył, że niemożliwe jest zsocjalizowanie z człowiekiem wilczków, które ukończyły 19 dni (w tym wieku szczenięta zarówno wilcze jak i psie żywią się jeszcze wyłącznie mlekiem). W amerykańskim &amp;#8222;Wolf Park&amp;#8221; (największym ośrodku w USA zajmującym się ochroną i hodowlą wilków) młode wilczki są wychowywane przez ludzi już w wieku 8 &amp;#8211; 10 dni. Dzięki temu wilki w ośrodku są przywykłe do swych ludzkich opiekunów. Dyrektor tego ośrodka, psycholog, behawiorysta i światowej sławy specjalista Erich Klighammer przez lata wraz z wyszkoloną kadrą zajmował się socjalizowaniem wilczych szczeniąt z ludźmi. Konieczne jest aby procedura ta rozpoczęła się zanim maluchy otworzą oczy i opierała się na stałej opiece nad maluchami. To wszystko, aby otrzymać trochę oswojone wilki. Spróbujcie wyobrazić sobie mezolitycznego człowieka próbującego tego dokonać. W &amp;#8222;Wolf Park&amp;#8221; opiekunowie zdają sobie sprawę, że to nie są zwierzęta domowe (pets), i że wkraczając w wilczy świat muszą odpowiednio się zachowywać. Żaden człowiek nie stanie się członkiem wilczej watahy.  I nikt tam nie próbuje zachowywać się jak lider stada. Wilki nie traktują znanych sobie ludzi jak członków stada, ale raczej jak przyjaznych obcych. Wielu biologów badających wilki (na wolności i w niewoli) przekonało się o tym, że wilki mają poczucie odrębności gatunkowej, z człowiekiem mogą się zaprzyjaźnić, ale go do stada nie przyjmą. Pomimo dzisiejszej zaawansowanej wiedzy i różnych technik, wilki te oswojone są tylko częściowo i nadal są potencjalnie niebezpieczne. W zasadzie, wilk który nie boi się ludzi jest znacznie bardziej niebezpieczny niż dziki wilk. Przedstawię przetłumaczony przez mnie cytat z książki &amp;#8222;Dogs&amp;#8221; Ray&amp;#8217;a i Lorny Coppiner:&lt;br /&gt;&amp;#8222;Dwadzieścia lat temu Erich wprowadził mnie do głównego wybiegu gdzie znajdowała się wataha &amp;#8222;oswojonych&amp;#8221; wilków. Wszystkie wilki były urodzone w niewoli i wychowane przez człowieka (tak jak kilka pokoleń ich przodków). Cała wataha była watahą pokazową ośrodka i codziennie miała kontakt z ludźmi. Powiedziałem Erichowi, że znam się na psach i wiele razy obserwowałem wilki na wolności, ale nie wiem jak mam się zachować w stosunku do oswojonych wilków.&amp;#8221; &amp;#8222;Potraktuj je jak psy&amp;#8221; odpowiedział Erich autorytatywnie. I tak zrobiłem. Poklepałem wilczycę o imieniu Cassi po boku, mówiąc coś w stylu: &amp;#8222;dobry wilk&amp;#8221; &amp;#8211; w odpowiedzi zobaczyłem cały garnitur zębów. To był test moich możliwości utrzymania się na nogach i szybkiego reagowania na polecenia wydawane przez Ericha: &amp;#8222;Uciekaj, uciekaj, zabiją cię! Wilki otoczyły mnie, jeden zaczął szarpać za spodnie, a Cassi skoncentrowała się na moim ramieniu. &amp;#8222;Czemu ją uderzyłeś?&amp;#8221; zapytał mnie później Erich, &amp;#8222;Nie uderzyłem, poklepałem! Kazałeś mi traktować je jak psy. To właśnie robię z psami. A nawet jeśli im się to nie spodoba, to nie próbują odgryźć mi głowy. I dlaczego wy wszyscy zajmujący się wilkami macie te wszystkie blizny?&amp;#8221; Wydusiłem jednym tchem, próbując przyczepić ściągacz do poszarpanego rękawa mojej puchowej kurtki.Postanowiłem już nigdy nie traktować wilków jak psy. Od tamtego momentu i Erich i ja zaczęliśmy poważnie studiować różnice w zachowaniu wilków i psów.&amp;#8221;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oswojenie wilków nie jest proste i wymaga choćby porządnych ogrodzeń. Mezolitycznym ludziom trudno byłoby zatrzymać przy sobie wilki. Antropolog M.J.Meggit w swej książce &amp;#8222;Man, Culture and Animals&amp;#8221; opisuje jak rdzenni mieszkańcy Australii wybierają młode dingo z nor. Oswojone dingo wałęsają się w pobliżu wioski przez parę lat. Ale gdy osiągają pełną dojrzałość seksualną, odchodzą. Aborygeni znają ten schemat i gdy któraś z kobiet upodoba sobie jakiegoś dingo, łamie mu przednie nogi, by nie mógł wrócić na wolność.&lt;br /&gt;Fotograf dzikiej przyrody Lois Crisler wraz  z mężem spędziła dwa lata w północnej Alasce. Każdego lata wychowywali miot złapanych wilczych szczeniąt, by móc je fotografować.  W książce :Arctic Wild&amp;#8221;  opisuje swoje życie w tundrze z młodymi wilkami przychodzącymi do obozu i wychodzącymi według własnej woli. Sceny te przywodzą myśl, że wcześni ludzie naprawdę mogli oswoić wilki. Zwierzęta wydawały się akceptować tę dwójkę ludzi, witały się z nimi, bawiły się z nimi. Ale to było tylko wtedy, gdy były młode. Wiele dzikich zwierząt można oswoić i bawić się z nimi gdy są młode. Ale większość wraca do dzikich instynktów i zachowań gdy dojrzewa. Tak było i w tym przypadku.&lt;br /&gt;Psy i wilki wykazują inne zdolności poznawcze. Inaczej się uczą. Zostało to eksperymentalnie dowiedzione przez psychologa Harry&amp;#8217;ego Frank&amp;#8217;a. Eksperyment ten został przeprowadzony na wilkach i psach rasy uznawanej za jedną z najbardziej zbliżonych do wilków &amp;#8211; Alaskan Malamute. (więcej na temat eksperymentu Franka tutaj ).&lt;br /&gt;Wilki uczyły się przez obserwację, psy natomiast potrzebowały powtórek by nauczyć się rozwiązywania konkretnych zadań. Crislerowie na Alasce opisywali jak wilki obserwowały ich, gdy zamykali drzwi na rygiel, później powtarzały ten proces same (z doskonałym skutkiem). Trenerzy psów mają odwrotne doświadczenia &amp;#8211; psy generalnie nie są w stanie nauczyć się niczego poprzez proste demonstracje. W swej książce Ray i Lorna Coppingerowie  opisują swój eksperyment: wychowywali w jednym czasie malutkie kojotki i pieski rasy border collie w tym samym wieku i tej samej płci. Co tydzień ważyli maluchy by sprawdzić i porównać tempo ich rozwoju. Takiego właśnie dnia przenieśli kojotki do pustego ogrodzenia. Kiedy ważyli jednego, inny wspiął się po siatce i po górnej barierce wrócił do swojej klatki przy borderkch. Coppinegerów olśniło. Kojotki umiały wydostawać się z zamknięcia. Ale czy umiały znaczy, że to robiły? By to sprawdzić wysypali na noc mąkę wokół klatek. Rano wszędzie było pełno śladów łapek kojotów. Każdej nocy wychodziły z kennelu i polowały na myszy. Borderki nigdy nie nauczyły się wychodzić. Istnieje wiele więcej dowodów na to, że dzikie zwierzęta są nie tylko znacznie sprawniejsze w rozwiązywaniu problemów, ale potrafią nauczyć się rozwiązywać problemy przez obserwowanie poczynań innych, w tym ludzi. Psy tego nie potrafią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; A czy wilki można nauczyć czegoś przydatnego dla człowieka? Wielu opiekunów oswojonych wilków przekonało się, że na posłuszeństwo nie ma co liczyć. A czy można wilki nauczyć pracy w zaprzęgu? W książce Coppingerów mozna znaleźć fragment książki Erika Zimena, w której jest zdjęcie zaprzęgu wilków. A historia jego była taka:&lt;br /&gt;Erik uczył wilki ciągnąć sanie. Pracował z pięcioma urodzonymi w niewoli, wychowanymi przez ludzi wilkami. Ćwiczyli codziennie przez całą zimę. W końcu wszystkie zaakceptowały uprząż, ciężar sań i idee podróżowania w prostej linii. Jednak każdy zdawał się być bardziej zainteresowany zachowaniem osobistej przestrzeni, przez co wyprawa była dość ryzykowna. Komendy &amp;#8222;gee&amp;#8221; i &amp;#8222;haw&amp;#8221; nie działały, wilki wybierały własny kierunek. W pewnym momencie jeden czy dwa zdecydowały, że pobiegły wystarczająco daleko i po prostu się położyły. Wreszcie wilki zaczęły zachowywać się agresywnie między sobą, walcząc o własną przestrzeń. W końcu sytuacja została opanowana, a Zimen i jego żona tego popołudnia sami ciągnęli sanie do domu. Komentarz Coppingera: &lt;br /&gt;&amp;#8222;Od ponad 12 lat ścigam się na zawodach psimi zaprzęgami i jestem przekonany, że dobry zespół psów zaprzęgowych nie potrzebuje &amp;#8222;wilczych dodatków&amp;#8221; (np. domieszki wilczej krwi). Wilki nie są ani szybsze ani silniejsze od psów zaprzęgowych. Nie wykonują lepiej komend, jeśli w ogóle je wykonują. Bardzo ważną różnicą między psami a wilkami jest to, że wilki są mądrzejsze, szybciej i więcej się uczą, ale nie można ich zbytnio wyszkolić warunkowaniem instrumentalnym. Psy są wystarczająco mądre by wykonywać pracę i wystarczająco głupie by to robić.&amp;#8221;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biologiczny powód dla którego udomowienie wilka przez oswojenie jest niemożliwe jest taki, że oswojenie nie jest przenoszone w genach. Oswojony wilki wyda na świat dzikie potomstwo (z instynktami skierowanymi przeciw człowiekowi). Pies wyda na świat potomstwo z instynktami skierowanymi ku człowiekowi. Są to dwa gatunki istotnie, instynktownie, genetycznie różne. &lt;br /&gt;A oto krótkie i zwięzłe oświadczenie na temat tej biologicznej dychotomii, które zostało napisane przez Australijskiego biologa Laurie Corbett w książce &amp;#8221;The Dingo in Australia and Asia&amp;#8221; :&lt;br /&gt;&amp;#8222;W praktyce, potomstwo długiej linii udomowionych zwierząt będzie prezentowało działania wymagane przez człowieka, natomiast oswojony potomek dzikich zwierząt będzie wymagał oswajania w każdym pokoleniu. Zatem jest to teoretycznie niemożliwe by udomowić zwierze  i zachować jego naturalne schematy zachowań, ponieważ w grę wchodzą dwie genetyczne kombinacje i zwierze musi podążać jedną lub drugą.&amp;#8221;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Więc jak było? Jak powstał pies?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W okresie paleolitu górnego (ok. 15 tyś lat temu) człowiek zaczął się osiedlać. Powstała nowa nisza. A gdzie zbierali się ludzie przez dłuższy czas, tam znajdowały się odpadki np. dla człowieka niejadalne: kości, kawałki padliny, ziarna, zgniłe warzywa, owoce. Wówczas w drodze selekcji naturalnej, te wilki, które były mniej płochliwe i nie radziły sobie z polowaniem, miały szanse przeżyć odłączając się od stad i żerując w pobliżu ludzkich osiedli. &lt;br /&gt;Droga ewolucyjna wilka zaczęła rozchodzić się w dwie strony. Z jednej był wilk- doskonały łowca, żyjący w grupach rodzinnych (watahach), coraz doskonalszy w unikaniu ludzi, z drugiej &amp;#8211; wilk żywiący się odpadkami w pobliżu ludzkich osiedli, coraz mniej unikający ludzi, coraz mniej płochliwy, żyjący raczej samotnie. Nastąpiły zmiany nie tylko w zachowaniu, ale także zmiany zewnętrzne. Zmniejszyły się rozmiary ciała, ale również proporcje: mniejsza głowa, mniejsze zęby, słabsze szczęki. A najbardziej zmniejszył się mózg. &lt;br /&gt;Współczesne rasy psów są różne (różnych wielkości), ale proporcje się nie zmieniły i są takie same dla wszystkich psów.&lt;br /&gt;Jeśli porównamy 50 kilogramowego psa z 50 kilogramowym wilkiem, to okaże się, że głowa psa jest o 20% mniejsza (czyli znacznie mniejsza).  Jeśli porównamy  70-80 kilogramowego psa i 50 kilogramowego wilka, to okaże się, że mają taki same głowy, a mózg psa jest o 10% mniejszy niż wilka. Krótko mówiąc: w porównaniu z wilkiem, pies ma małą głowę, a w niej malutki mózg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Ale dlaczego tak zmienił się eksterier? Jakie są dowody na to, że udomowienie opierało się na selekcji naturalnej?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Rosyjski genetyk Dimitri Belayev przeprowadził długoterminowy eksperyment na rosyjskich srebrnych lisach. Ten eksperyment pokazuje nam prawdopodobne biologiczne mechanizmy selekcji i specjacji psa. Belayev zarządzał ogromną lisią farmą w Novosibirsku. Zaczął  selekcjonować lisy o mniejszym &amp;#8216;dystansie&amp;#8217; do ludzi, mniej płochliwe (krótko mówiąc, bardziej przyjazne człowiekowi), a rozpoczął to, ponieważ lisy (choć hodowane tam od 80 lat) są trudne w utrzymaniu (jak inne dzikie zwierzęta), uciekają opiekunom, czasem próbują gryźć, lub w ucieczce mogą zrobić sobie krzywdę. Belyaev zauważył u niektórych lisów pewną odmienność w zachowaniu obronnym, którą uważał za dziedziczną. Postanowił prowadzić selekcję na tą właśnie cechę. Początkowe stado eksperymentalne składało się z 465 lisów wybranych losowo spośród tysięcy. Ich reakcje na ludzi były nieco odmienne: 40% bało się i było agresywnych, 30% było ekstremalnie agresywnych, 20% płochliwych, a 10% wykazywało spokojne, eksploracyjne reakcje (ale nawet te mogły gryźć). Różnica, którą Belyaev wykazał między nimi, to dystans ucieczki od człowieka. Ucieczka jest sposobem na unikanie niebezpieczeństwa i jest istotna dla przeżycia w dzikim świecie. Znajdują się tu dwa istotne komponenty, które można zmierzyć: 1) to jak blisko można podejść do zwierzęcia, zanim ono zacznie uciekać, oraz 2) jak daleko ucieknie. &lt;br /&gt;Belyaev wybierał osobniki o spokojnych, eksploracyjnych zachowaniach. W następnych pokoleniach selekcjonował coraz bardziej rygorystycznie, aż zaczęły powstawać lisy  chętnie podchodzące do człowieka (odwrotność ucieczki). Po 18 pokoleniach Belyaev zaczął otrzymywać udomowione lisy, zupełnie inne od dzikich. Reagowały na ludzi aktywnie i pozytywnie. Siedząc w klatkach wyglądały swoich opiekunów, a gdy ci się zjawiali, właziły im na kolana i domagały się pieszczot. Reagowały na nadane im imiona.  Zachowywały się jak psy. Eksperyment nadal trwa i dziś, 50 lat po jego rozpoczęciu istnieje spora populacja całkiem niezwykłych, zupełnie udomowionych lisów. Ale co najciekawsze, to wraz ze zmianami zachowania (jako skutek uboczny)  dokonały się zmiany w wyglądzie. Miały oklapnięte uszy, pojawiło się wiele białych znaczeń na sierści, machały ogonami na powitanie, szczekały, a nawet u samic pojawiła się ruja dwa razy w roku.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Czy wczesny człowiek mógł sam doprowadzić do takiej selekcji?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie. Mezolityczny człowiek musiałby prowadzić świadomą, długoterminową selekcję, nie dopuszczając przy tym, by zwierzęta te kojarzyły się z tymi o większym dystansie. Musiałby trzymać mnóstwo wilków w porządnych klatkach, prowadząc świadomą hodowlę. &lt;br /&gt;W doświadczeniu Belyaev&amp;#8217;a  istotny też jest fakt, że nie nastąpiła zmiana wielkości, nie zmniejszyły się czaszki, ani zęby. U psa ten proces musiał nastąpić wcześniej, w drodze innej naturalnej selekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Więc najprawdopodobniej było tak:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Najpierw rozeszła się droga ewolucyjna wilka:  i powstał proto-pies, żywiący się odpadkami przy ludzkich osadach. Zmniejszył się rozmiar ciała, głowa, mózg, zęby. Te zmiany były przystosowaniem do życia na &amp;#8222;śmietniku&amp;#8221;. Następnie selekcja naturalna zaczęła faworyzować osobniki o mniejszym dystansie do człowieka &amp;#8211; bliżej podszedł, więcej zjadł. Ludzie korzystali z obecności tych zwierząt, bo odstraszały innych potencjalnych zbieraczy odpadów. Szczekaniem ostrzegały przed niebezpieczeństwem. Prosty i bardzo powszechny w świecie układ &amp;#8211; symbioza. W drodze darwinowskiej selekcji naturalnej powstał nowy gatunek: pies domowy (Canis familiaris).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;A co daje nam ta wiedza?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba poznać pochodzenie i naturę psa, by móc go zrozumieć. &lt;br /&gt;W ostatnich latach modna stała się teoria dominacji, mówiąca, że pies to w zasadzie wilk, więc psia struktura socjalna jest taka sama jak wilcza. A jeśli pies to nie wilk, to jak ta teoria ma się do rzeczywistości?&lt;br /&gt;Przenoszenie konkluzji stworzonych w oparciu o wilcze watahy prosto na psy domowe sprawia trochę problemów.&lt;br /&gt;Pierwszym problemem jaki się pojawia jest kontrowersyjna poprawność przenoszenia wniosków wyciągniętych z badań nad wilkami na inny gatunek. Faktem jest, że te oba gatunki mają wspólne pochodzenie, ale selekcja naturalna, a później sztuczna doprowadziły do wielu zmian i różnic między tymi gatunkami. Doświadczenie Belyaeva dowiodło, że znaczące zmiany  w socjalności mogą zajść niezwykle szybko. Wiemy już, że pies to nie wilk. Czy można więc nauczyć się czegoś o psach obserwując wilki? Pewnie tak, ale jeśli chcemy dobrze zrozumieć ich zachowania, to powinniśmy zacząć badać same psy. Zachowania wilków nie dadzą nam odpowiedzi na wszystkie pytania. Jeśli chcemy nauczyć się czegoś o ludziach, to możemy spróbować zrobić to obserwując szympansy, ale znacznie więcej nauczymy się obserwując samych ludzi. &lt;br /&gt;Drugi problem, to badania wilków jako takie. Powszechny pogląd na temat socjalnych zachowań wilków oparty jest na mitach, braku wiedzy i nieprawidłowo prowadzonych badaniach. Większość z tych badań prowadzonych było na podstawie obserwacji wilków w niewoli a nie naturalnych wilczych watahach w ich naturalnym środowisku. A nienaturalne okoliczności rzutują ogromnie na wyniki badań. Biolog (światowej sławy badacz wilków) D.Mech porównuje to do studiowania ludzkich zachowań na podstawie obserwacji ludzi w więzieniach. Opisuje naturalną wilczą watahę jako rodzinę - spokrewnionych ze sobą wilków  (para alfa to rodzice, a reszta to potomstwo) &amp;#8211; nieagresywną w stosunku do siebie, zorganizowaną grupę.  W niewoli umieszczano razem obce sobie, nie spokrewnione wilki, żyjące w znacznym stresie, na nie wielkiej przestrzeni. Wynikiem tego często agresja kształtowała hierarchię. Kilku szkoleniowców podłapało trochę takich informacji. Oto cytat podany przez Lindsay&amp;#8217;a (2001) z książki pewnego tresera:&lt;br /&gt;&amp;#8222;W stadzie młodych psów toczą się zawzięte walki o pozycję w hierarchii. Również w stadzie składającym się z ludzi i psów, współzawodnictwo o rangę jest wyraźne. I tak jak w stadzie psów, hierarchia może zostać ustalona przy użyciu siły &amp;#8211; ale tak ,by człowiek wyszedł z tego zwycięsko. Trzeba przekonać psa, że człowiek jest znacznie silniejszy od niego.&amp;#8221;&lt;br /&gt;Takie stwierdzenia są wynikiem źle przeprowadzonych badań nad wilkami. Psy, te na wolności i te w naszych domach nie są tak żądne władzy i krwi. Taka strategia przetrwania może być obserwowana u zestresowanych, stłoczonych na niewielkiej przestrzeni grup. &lt;br /&gt;Poza tym należy pamiętać, że to w jaki sposób interpretujemy to co widzimy, zależy od naszej teoretycznej orientacji. Jeśli, np. jesteś freudowskim psychoanalitykiem, to pewnie wszędzie będziesz dostrzegał symbole falliczne. Dokładanie tak samo, trener będący gorącym zwolennikiem teorii dominacji, będzie postrzegał każde zachowanie psa jako próbę zdominowania właściciela. Swoją drogą ma to pewne znamiona teorii spisku. Nauka pokazała, że feudowska psychoanaliza jest w przeważającej części niewłaściwa i nieefektywna (Freud stworzył swoją teorię na podstawie badań ludzi chorych psychicznie). Podobnie nauka pokazuje nam, że teoria dominacji może też nie być do końca właściwa. Mech (1999) w swej książce daje jasno do zrozumienia, że układy hierarchiczne wilczych watah nie zostały do końca poznane i sklasyfikowane. Jeszcze nie wiele wiemy na temat socjalnych zachowań wilków pod względem układów hierarchicznych. David Mech i Luigi Boitani podają taki opis wilczego stada:&lt;br /&gt;Typowa wilcza wataha, to rodzina, w której rodzice kierują aktywnością grupy, dzieląc się obowiązkami. Samica przewodzi w takich zadaniach, jak np. opieka nad szczeniakami, a samiec w takich jak zdobywanie pożywienia i przemieszczanie się. Układ hierarchiczny jest nieliniowy i dość skomplikowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej przedstwię przetłumaczony przez mnie cytat z książki :&amp;#8221;Wolves: Behavior, Ecology and Conservation&amp;#8221; L.David Mech, Luigi Boitani. Jest to dzieło, napisane przez znanych na całym świecie naukowców, którzy całe lata spędzili na badaniach wilków z całego świata.:&lt;br /&gt;&amp;#8222;W popularnej literaturze wilki są często przedstawiane jako zwierzęta żyjące w linowej hierarchii dominacyjnej. Z początku nie umiałem zdefiniować relacji w wilczych watahach trzymanych w niewoli, gdyż nie widziałem w nich tyle agresji, ile się spodziewałem. Szczenięta spędzały czas na niekończących się gonitwach, często z pozostałymi członkami stada, a nawet czasem z ojcem. Dorosłe osobniki często spały razem, jeden obok drugiego, opiekowały się rannymi, w ciągu dnia razem eksplorowały teren. &lt;br /&gt;Po przeczytaniu intrygującej dyskusji napisanej przez Lookwood&amp;#8217;a (1976), przeanalizowałem powtórnie obserwacje poczynione przez Murie (1944) i Schenkel&amp;#8217;a (1947). Wszyscy ci autorzy postrzegali życie w wilczej watasze jako nieliniowe, skomplikowane relacje. &amp;#8222;Uległość&amp;#8221; opisują  jako domaganie się uwagi i opieki. Być może relatywna waga dominacji zależy od składu watahy, dostępności pożywienia i sposobu patrzenia obserwatora.&amp;#8221; &lt;br /&gt;W istocie relacje w poszczególnych watahach zależą od wieku, płci i charakteru członków grupy. We wszystkich badanych przez  siebie watahach (w niewoli i na wolności) autorzy zaobserwowali wiele różnic i trudno mówić tu o schemacie wilczego stada, który tak często i tak chętnie przyjmowany jest za pewnik przez treserów psów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daniels i Bekoff w swych badaniach wolno żyjących (bezpańskich) psów na terenach miejskich i wiejskich zaobserwowali znikomą tendencję do grupowania się.  Te psy raczej pozostawały samotne i unikały zachowań stadnych. Jeśli powstawały grupy (większe na wsiach, mniejsze w miastach), to nie wykształcały zachowań stadnych, ani liniowej hierarchii. Nie tworzyły stad czy watah, ale nie trwałe grupy (to ważne rozróżnienie). W grupach tych członkowie przychodzili i odchodzili. Nie było jednej rozmnażającej się pary. W zasadzie nie było żadnych specjalnych reguł. Socjalność wilków i psów jest znacząco odmienna w wielu aspektach. Mówiąc krótko psy nie są z reguły zwierzętami stadnymi. Obserwowane grupy tworzyły się lub nie w zależności od warunków środowiska, w którym zwierzęta się znalazły. &lt;br /&gt;Psy są zwierzętami socjalnymi, ale nie stadnymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Czy to znaczy, że u psów &amp;#8222;dominacja&amp;#8221; w ogóle nie istnieje?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Termin dominacja był (i nadal jest) tak bardzo nadużywany, że teraz wielu idących z postępem szkoleniowców, nie chce  w ogóle go używać. Patricia McConnell w swym seminarium &amp;#8222;the truth about the dominance&amp;#8221; sugeruje by nie wylewać dziecka z kąpielą; by zdefiniować czym jest, a czym nie jest dominacja. Przesada w żadną  stroną nie jest dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etologiczna definicja dominacji: (w angielskim) Dominance is the priority access to prefered limited resources. &lt;br /&gt;Czyli w wolnym tłumaczeniu: pierwszeństwo w dostępie do ograniczonych , pożądanych zasobów.  Ponadto nie ma czegoś takiego jak &amp;#8222;dominant&amp;#8221; jako cecha charakteru. Dominacja jest relacją między dwoma osobnikami w danej sytuacji.  &lt;br /&gt;P.McConnel dzieli psy na te tzw. szukające statusu &amp;#8211; czyli psy niepewne siebie, często przesadzające w swych reakcjach, są to psy najczęściej sprawiające problemy swym właścicielom; oraz psy nie szukające statusu, czyli psy dość pewne siebie, mało konfliktowe. &lt;br /&gt;Czy łatwo stwierdzić czy dany pies szuka statusu czy nie? Zdecydowanie nie. To samo zachowanie może być spowodowane szukaniem statusu, lub przeżyciem traumatycznym, lub po prostu może być wyuczone. Jeśli ktoś, tak jak Jan Fennel twierdzi, że wszystko jest sprawą dominacji (i że wie wszystko), to chyba stracił rozum. &lt;br /&gt;Co istotne (według McConnell) właściciel psa szukającego statusu nie powinien starać się z nim o ten status przepychać. Każdego zachowania można psa nauczyć, lub oduczyć stosując się do praw uczenia się i nie ma sensu powodować konfliktu z psem. Zbyt łatwo źle zinterpretować psie zamiary oraz ich znacznie i problem można tylko rosnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Agresja Dominacyjna.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Teoria dominacji próbuje rozwiązać w prosty sposób problem agresji. Gdyby nie to, nie była nikomu potrzebna. Wielu autorów ucieka od paradygmatu dominacji by zminimalizować nieporozumienia związane z określeniem &amp;#8216;dominacja&amp;#8217;. Lindsay (2001)  odnosi się do &amp;#8222;agresji kontrolującej&amp;#8221;, O&amp;#8217;Heare (2001) do &amp;#8222;agresji kompleksu kontroli&amp;#8221;, a Donaldson (1996) preferuje dyskusję o tym co pies robi, a co właściciel chce by robił, polegając na szkoleniu , a nie obniżaniu pozycji związanej z dominacją. &lt;br /&gt;Zjawisko to polega na tym, że pies w niewłaściwy sposób używa agresji w sytuacjach, w których ludzie pasywnie lub aktywnie kontrolują jego zachowanie lub zasoby. Teoria dominacji daje nam tylko jedno rozwiązanie &amp;#8211; obniżyć pozycję. A w pewnych sytuacjach spowoduje to wejście z psem w konfrontacje. A ta może być niebezpieczna. Można też rozpatrywać takie zachowanie w ramach teorii uczenia się. Daje nam to wiele możliwości modyfikacji zachowania. Pies uczy się przez warunkowanie instrumentalne jak manipulować środowiskiem niezależnie od tego jakiej teorii trzyma się jego właściciel. Tego co mu wolno lub nie uczy się w taki właśnie sposób, przez pozytywne/negatywne wzmocnienia/wygaszenia. (O&amp;#8217;Heare, 2003)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No tak, ale wielu właścicieli psów powie, że od kiedy stosują się do zasad teorii dominacji (np. według książki J.Fishera), ich pies zaczął się lepiej zachowywać. Czy to znaczy, że teoria dominacji jednak działa? Z psychologicznego punktu widzenia odpowiedź jest prosta. To co powoduje, że pies jest &amp;#8216;grzeczniejszy&amp;#8217;, to konsekwencja właścicieli. Nie jest ważne co właściciele robią, byle robili to zawsze. Psy są wysoce zrytualizowanymi stworzeniami. Dla swojego zdrowia psychicznego potrzebują codziennych rytuałów. Czy to będzie jedzenie przed właścicielami, czy po, czy to będzie leżenie na kanapie. Jeśli pozwalamy psu by raz leżał na kanapie a raz nie, to jak on ma zrozumieć o co nam chodzi, łatwo wtedy o konflikt. Ważne jest były niezmienne zasady, np. że pies w ogóle na kanapie nie leży, lub może leżeć tylko na jednej a na pozostałych nie. Jakie są zasady nie ma znaczenia, byle właściciele byli konsekwentni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Polsce jest niestety mało publikacji na ten temat (choć może wkrótce się to zmieni). Właściciele psów nie mają możliwości poznania wyników badań prowadzonych nad naturą psa i dokonania wyboru sposobu postępowania z nim. Dla tych, którzy czytali (dostępne w Polsce) książki Johna Fishera &amp;#8211; wybitnego behawiorysty przytoczę, fragment napisanego przez niego (w 1995r.) artykułu &amp;#8222;Understanding the Behaviour of the Pet Dog&amp;#8221;, by pokazać, że nauka idzie wciąż do przodu i nawet wielcy znawcy muszą ciągle rewidować swoje poglądy:&lt;br /&gt;&amp;#8222;Jeśli Ray Coppinger ma rację (a jest wiele badań naukowych, które to potwierdzają) &amp;#8211; u psów nie wykształca się wiele zachowań obserwowanych u dorosłych wilków. [..] Programy dominacyjne (doradzanie właścicielom zdominowania swoich psów), takie jakie sam przez wiele lat stosowałem w swojej praktyce opierają się na niesprawdzonych teoriach i są raczej niewłaściwe. [...]&amp;#8221; &lt;br /&gt;Wielu behawiorystów radzi, by pozostawić teorię dominacji do ponownej weryfikacji i porządnego przebadania, a skupić się na mechanizmach uczenia się. W ten sposób na pewno więcej z psem można osiągnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Bibliografia:&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ray Coppinger and Lorna Coppinger &amp;#8222;Dogs. A Startling New Understanding of Canine Origin, Behavior &amp;amp; Evolution&amp;#8221;&lt;br /&gt;James O&amp;#8217;Heare &amp;#8220;Dominance Theory and Dogs&amp;#8221;&lt;br /&gt;David L. Mech and L.Botiani &amp;#8220;Wolves. Behavior, Ecology and Conservation&amp;#8221;&lt;br /&gt;Harry Frank and Martha Gialdini Frank &amp;#8220;On the effects of domestication on canine social development and behavior&amp;#8221; Applied Animal Ethology (1982)&lt;br /&gt; John Fisher &quot;Understanding the Behaviour of the Pet Dog&quot;&lt;br /&gt; Paticia McConnel &amp;#8220;The Truth About the Dominance&amp;#8221; seminar.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Teks pochodzi ze strony: &lt;a href=&quot;http://www.dogproject.pl&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;www.dogproject.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;]]></description>
        <pubDate>Sun, 18 Jul 2010 20:18:28 +0200</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>JAK CHRONIĆ SWOJEGO PSA PRZED UPAŁEM!</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=20</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=20</guid>
        <description><![CDATA[&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zwierzęta w różny sposób przystosowały się do znoszenia upałów. Wielowiekowa specjalizacja stworzyła różne systemy pozbywania się nadmiaru ciepła z organizmu. Każdy z nas pamięta z lekcji biologii opowieści o słoniach afrykańskich biorących błotne i piaskowe kąpiele. W naszym klimacie psy narażone są na bardzo wysokie temperatury w miesiącach letnich i bardzo niskie zimą. Zdrowy organizm przystosowuje się do panujących warunków otoczenia poprzez mechanizmy regulujące. Szczególną rolę w koordynacji i nadzorowaniu prawidłowego funkcjonowania organizmu odgrywa ośrodek termoregulacji, odpowiedzialny za utrzymywanie stałej temperatury ciała. Znajduje się on w podwzgórzu na terenie centralnego układu nerwowego. W dużym uproszczeniu, ośrodek termoregulacji jest strukturą odbierającą impulsy i informacje z receptorów umieszczonych w różnych częściach organizmu. Po przetworzeniu ich wysyła impulsy - &quot;rozkazy&quot; nakazujące podejmowanie tkankom odpowiednich działań, aby utrzymywać stałą temperaturę wewnętrzną ciała. Ośrodek koryguje zbyt niską temperaturę nakazując zwiększenie produkcji ciepła (poprzez nasilenie metabolizmu, generowanie skurczów mięśni). Reaguje także na zbyt wysoką temperaturę poprzez nasilenie oddawania ciepła z organizmu. Podstawowa wiedza o termoregulacji pomaga zrozumieć procesy, które zachodzą w organizmie w trakcie przegrzania i udaru cieplnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Co zrobić, aby pies był bezpieczny podczas upałów?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie miesięcy letnich należy zapewnić zwierzęciu możliwość schronienia się przed słońcem. Każde zwierzę powinno mieć zapewniony dostęp do świeżej wody. Należy pamiętać, że w czasie upałów będzie spożywać jej o wiele więcej niż w miesiącach chłodniejszych. Nigdy nie wolno zostawiać psa w zamknięciu narażonego na promienie słoneczne. Dotyczy to zarówno przebywania na wybiegu, umieszczenia w klatce, czy w samochodzie. W zamkniętym pojeździe, zaparkowanym na słońcu temperatura wzrasta błyskawicznie (niektóre źródła podają, że nawet o 10C w ciągu minuty). Łatwo sobie wyobrazić, że po kilkunastu minutach w aucie temperatura może podnieść się do kilkudziesięciu stopni, niczym w piekarniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysokie temperatury szczególnie źle znoszą szczenięta, zwierzęta starsze i otyłe. Podobnie jak zwierzęta chore, osłabione i szczenne suki. Wyjątkowo narażone na przegrzanie są psy ras krótkoczaszkowych, np. boksery, buldożki, buldogi, mopsy, czy shih-tzu. U ras tych, skrócone kanały nosowe mają mniejszą zdolność chłodzenia wdychanego powietrza na terenie małżowin nosowych, zatem w lecie pobierają więcej ciepła z otoczenia. Dodatkowo u wielu osobników skrzydełka nosa nie są prawidłowo wykształcone i zawężają otwory nosowe, co utrudnia prawidłowe oddychanie. Psy tych ras szczególnie źle znoszą letnie podróże i w miarę możliwości powinny zostawać w domu, nie uczestniczyć w długich eskapadach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli pies towarzyszy nam podczas wakacyjnej wycieczki, możemy zabrać ze sobą kilka rzeczy, które ułatwią mu zniesienie upałów. Dobrze jest mieć zimną wodę, najlepiej z lodem oraz szmatkę, którą można namoczyć i położyć psu na głowie. Dobrym rozwiązaniem jest atomizer - spray taki, jak do zraszania kwiatów, którym możemy co pewien czas spryskać psa. Jest to powszechnie stosowana metoda w USA, przede wszystkim na wystawach, gdzie przy każdym ringu leżą kolorowe spryskiwacze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mechanizmy termoregulacji działają do pewnego momentu, oddając nadmiar ciepła. Jednakże w krytycznej chwili dochodzi do przełamania stanu równowagi, kiedy kompensacja nie zabezpiecza już przed dalszym wzrostem temperatury wewnętrznej. Objawy przegrzania i udaru cieplnego wynikają z utraty równowagi wewnętrznej organizmu (homeostazy) i rozchwiania mechanizmów kontrolujących współpracę układów krążenia i oddechowego, co jest dramatyczne w skutkach i może grozić śmiercią organizmu.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Objawy przegrzania i udaru cieplnego:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;1. Nasilone ziajanie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Psy nie mogą się pocić na powierzchni całego ciała, dlatego też usuwają nadmiar ciepła poprzez ziajanie. Niestety w wysokich temperaturach, sposób ten szybko staje się nieefektywny i temperatura wewnętrzna ciała zaczyna gwałtownie wzrastać. Pobudza to receptory, które mobilizują organizm do podjęcia próby usunięcia nagromadzonego ciepła poprzez zwiększenie ilości oddechów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2. Szybkie, płytkie oddechy&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Normalna ilość oddechów na minutę u zdrowego psa waha się od około 10 u psów dużych do 30 u małych. Uważny właściciel z łatwością zauważa każde przyspieszenie i zwiększenie liczby oddechów u swego pupila. W czasie przegrzania pies zwiększa ilość oddechów, aby pozbyć się nagromadzonego ciepła, lecz jednocześnie stają się one płytsze, więc organizm otrzymuje mniej tlenu. To mobilizuje do jeszcze większego nasilenia wdechów, które nie są efektywne. Powstaje coś w rodzaju samonapędzającego się błędnego koła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;3. Blade, szare albo sine błony śluzowe&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich kolor sprawdzamy odchylając spojówkę oka lub podnosząc wargi psa i oglądając dziąsła. Zdrowe błony śluzowe są w kolorze różowym. U zdrowego psa po krótkim uciśnięciu na dziąsło na moment staje się ono jasne, ale bardzo szybko znów wraca do barwy różowej. Dzieje się tak gdyż, w momencie ucisku krew jest mechanicznie usuwana z naczyń włosowatych, a po jego ustaniu powinna do nich napłynąć w ciągu maksymalnie 2 sekund. Ten czas, który nazywamy włośniczkowym lub kapilarnym, świadczy o wydolności naczyń krwionośnych i jest jednym z elementów branych pod uwagę przy ocenie wydolności układu krążenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U psów w stanie przegrzania i udaru ciepłego z powodu zaburzeń w krążeniu i termoregulacji kolor błon śluzowych ziemna się. Często stają się one lepkie, suche - nie wystarczająco wilgotne (suche wargi, język i nos).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4. Przyspieszenie akcji serca&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tętno staje się szybkie i płytkie, tzn. fala jest krótka i niska. Tętno mierzymy na wewnętrznej stronie uda, na tętnicy udowej. Uciskamy tętnicę i wyczuwany tętno pod palcem wskazującym bądź serdecznym. Prawidłowe tętno u psów dorosłych wynosi u psów dużych 70-100, średnich 80-130, a małych 90-160 uderzeń na minutę. Niemiarowe i płytkie tętno sugeruje niewydolność układu krążenia. W czasie przegrzania, z powodu szybkich lecz płytkich oddechów dochodzi do mniejszego utlenienia krwi. W tej dramatycznej sytuacji organizm reaguje zwiększeniem ilości uderzeń serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;5. Hipertermia - podniesienie temperatury ciała , nawet powyżej 410C.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U zdrowego psa w stanie spoczynku temperatura mierzona doodbytniczo wynosi 38-390C. W czasie przegrzania, w wyniku załamania się mechanizmów kompensacji temperatura ciała podnosi się do poziomu zagrażającego życiu. W temperaturze powyżej 41 stopni rozpoczyna się proces denaturacji białek (utrata właściwości) , nieodwracalnych zmian w komórkach i tkankach, a następnie ich obumierania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;6. Stopniowa utrata przytomności, śpiączka , drgawki&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli odpowiednio szybko nie udzielimy psu pierwszej pomocy i nie zawieziemy go do lecznicy weterynaryjnej, może dojść do stanu całkowitej niewydolności oddechowo-naczyniowej, a w następstwie do obrzęku płuc i śmierci.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Pierwsza pomoc&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej opisana została podstawowa pierwsza pomoc. Jednocześnie należy natychmiast organizować transport zwierzęcia do lecznicy weterynaryjnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypadku zaobserwowania wyżej opisanych objawów, psa należy natychmiast umieścić w cieniu lub innym chłodniejszym miejscu. Jeśli do przegrzania doszło w samochodzie, na wybiegu czy w transporterze zwierze należy natychmiast zabrać z nagrzanego miejsca. Miejsce, do którego przenosimy psa powinno być chłodniejsze, ale nie o bardzo dużej różnicy temperatur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kładziemy psa na ziemi, na boku. Upewniamy się czy ma wyprostowaną szyję, tak aby drogi oddechowe były w naturalnym ułożeniu. Otwieramy delikatnie pysk i upewniamy się, czy język nie zasłania wejścia do gardła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy pies jest już prawidłowo ułożony i mamy pewność, że jego drogi oddechowe są drożne, przystępujemy do stopniowego ochładzania zwierzęcia. Pierwszą czynnością jaką należy wykonać jest położenie mokrej szmatki, lekkiego ręcznika na czaszce i szyi psa. Ma to na celu ochronę mózgu przed wysoką temperaturą, a bodźce z obszaru szyi natychmiast trafiają do ośrodka termoregulacji i ośrodka oddychania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie przystępujemy do STOPNIOWEGO ochładzania całego ciała psa. Należy go delikatnie polewać letnią wodą. Nie należy nagle oziębiać psa bardzo chłodną wodą lub zanurzać go w wannie z zimną wodą. Może to doprowadzić do skurczu naczyń obwodowych i w rezultacie do jeszcze większego upośledzenie oddawania ciepła z organizmu zwierzęcia. Wystarczy, że powoli słabym, delikatnym strumieniem ochłodzimy początkowo klatkę piersiową i brzuch, a następnie kończyny zwierzęcia. Nie należy psa przykrywać żadnym ręcznikiem, nawet mokrym, gdyż utrudnia mu to oddanie nadmiaru ciepła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli pies jest przytomny możemy mu podać miskę z wodą, ale nie zmuszajmy go do picia. Jeśli nie chce, możemy zwilżyć mu język, wargi i nos. Nie próbujemy podawać zwierzęciu żadnych leków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Po udzieleniu pierwszej pomocy psa należy jak najszybciej zawieźć do lecznicy. Nawet jeśli jego stan znacznie się poprawił, to jego życie nadal jest w niebezpieczeństwie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie transportu musimy zapewnić zwierzęciu odpowiednie warunki. Układamy psa na tylnym siedzeniu, zapewniając mu jak najwięcej miejsca. Nie kładziemy go w bagażniku, ani nie wkładamy do klatki, która jest znacznie gorzej wentylowana. Otwieramy okna lub/i włączamy klimatyzację, aby zapewnić ciągły dostęp i cyrkulacje świeżego powietrza. Jeśli to możliwe, warto wcześniej uprzedzić lekarza, że zaraz przywieziemy zwierzę cierpiące z powodu przegrzania. Oczywiste jest, iż pacjent taki powinien być przyjęty natychmiast, bez oczekiwania w kolejce, gdyż jest to sytuacja zagrożenia życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Podsumowując, w przypadku przegrzania:&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- umieszczamy zwierzę w chłodniejszym miejscu,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ochładzamy powoli całe ciało, zaczynając od głowy i szyi,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jak najszybciej dostarczmy psa do lecznicy weterynaryjnej,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- pamiętamy o odpowiednich warunkach podczas transportu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czego nie należy robić:&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- nie ochładzamy psa nagle, nie wrzucamy go do zimnej wody,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- nie poimy na siłę,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- nie podajemy żadnych leków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie z lecznicy psu, który uległ przegrzaniu lub udarowi cieplnemu, należy zapewnić spokojne, chłodne i odosobnione miejsce, w którym będzie czuł się bezpiecznie i odpoczywał. Podopieczny musi mieć stały dostęp do świeżej wody. Prowadzący lekarz weterynarii zadecyduje kiedy można mu podać posiłek i jaki ma on być. Udar cieplny jest dla zwierzęcia dużym stresem, dlatego zaleca się podawanie lekkostrawnych i wartościowych posiłków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajmy, że w czasie upałów zwierzęta należy otaczać szczególną opieką. Dotyczy to wszystkich zwierząt towarzyszących człowiekowi. Zasady postępowania są takie same w przypadku innych gatunków. Przy kolejnej wizycie w gabinecie weterynaryjnym warto jest poprosić prowadzącego lekarza weterynarii, aby pokazał nam jak zmierzyć tętno, ocenić kolor błon śluzowych i czas kapilarny u naszego podopiecznego. Mając odpowiednią wiedzę, mamy szanse na uratowanie życia naszym przyjaciołom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;lek. wet. Anna Dominiak&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;]]></description>
        <pubDate>Thu, 15 Jul 2010 10:43:07 +0200</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>VADEMECUM WYSTAWCY</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=19</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=19</guid>
        <description><![CDATA[&lt;div style=&quot;text-align: justify&quot;&gt;Wystawianie psa to bardzo wciągające hobby i kupując psa z rodowodem trzeba liczyć się z tym że i nas całkowicie ono pochłonie. Oprócz niewątpliwej przyjemności zaprezentowania swojego ulubieńca szerszemu gronu miłosników kynologii, wystawy są okazją do spotkań z innymi pasjonatami rasy, nawiązywania nowych przyjaźni, wymiany doświadczeń z hodowcami i właścicielami innych psów, poszerzenia swojej wiedzy na temat kynologii a także zwiedzania nowych miejsc.

&lt;strong&gt;INFORMACJE PODSTAWOWE&lt;/strong&gt;

Organizowaniem Wystaw Psów Rasowych w Polsce zajmuje się &lt;strong&gt;Związek Kynologiczny&lt;/strong&gt;.

Rozróżniamy następujące rodzaje wystaw i pokazów:
- wystawy międzynarodowe FCI z prawem nadawania CACIB-u;
- wystawy krajowe;
- wystawy klubowe;
- wystawy championów;
- pokazy popularyzujące psa rasowego.

Na wystawy organizowane przez Związek mogą być zgłaszane psy zarejestrowane w Związku lub uznanych przez Związek innych organizacjach kynologicznych. W wystawach mogą uczestniczyć tylko zdrowe psy posiadające zaświadczenia wymagane przez służby weterynaryjne. Suki w widocznej ciąży lub cieczce nie mogą uczestniczyć w wystawach.

Psy mogą być zgłaszane wyłącznie do jednej z następujacych klas:
- klasa szczeniąt - wiek od 6 do 9 miesięcy;
- klasa młodzieży- wiek od 9 do 18 miesięcy;
- klasa pośrednia - wiek od 15 do 24 miesięcy;
- klasa otwarta - wiek powyżej 15 miesięcy;
- klasa użytkowa - tylko dla psów posiadających certyfikat użytkowości ( myśliwskie itp.);
- klasa championów- dla psów posiadających tytuł championa międzynarodowego i - lub krajowego organizacji kynologicznej uznawanej przez FCI;
- klasa weteranów - dla psów i suk które ukończyły 8 rok życia.

Przy ocenie psów sędzia bierze pod uwagę zgodność ze wzorcem rasy, a także ewentualne wady wrodzone i nabyte fizyczne i psychiczne.

Ocena indywidualna dotyczy danego osobnika i pies może otrzymać jedną z wymienionych ocen:

&lt;strong&gt;Ocena doskonała (dosk)&lt;/strong&gt; może być przyznana psu idealnemu lub takiemu który jest bardzo bliski ideałowi wzorca rasy.
&lt;strong&gt;Ocena bardzo dobra (bdb)&lt;/strong&gt; może być przyznana psu który posiada typowe cechy rasy ma zachowane proporcje i jest we własciwej kondycji. Nieliczne drobne błedy moga być tolerowane.
&lt;strong&gt;Ocena dobra (db)&lt;/strong&gt; może być przyznawana psu posiadającemu główne cechy rasy i nie mającego wad dyswalifikujących (wnętrostwo, wady zgryzu, wady anatomiczne, wadliwe umaszczenie itp.).
&lt;strong&gt;Ocena dostateczna (dst)&lt;/strong&gt; powinna być przyznawana psu który odpowiada wzorcowi rasy, ale nie posiada pewnych cech uznanych za istotne lub jego kondycja nie jest optymalna.
&lt;strong&gt;Ocena dyskwalifikująca (dyskw)&lt;/strong&gt; powinna być przyznana psu który nie odpowiada wzorcowi rasy, jest agresywny, wykazuje anomalie jąder, wady zgryzu, wady umaszczenia, gatunku szaty, albinizm, wykazuje poważne lub dyskwalifikujące wady w rozumieniu wzorca.

Psy nie mieszczące się w żadnej z wyżej wymienionych kategorii ocen powinny zostać zwolnione z ringu z werdyktem nie do oceny, który powinien zostać wpisany do karty oceny.

W klasie szczeniąt pies może otrzymać następujące oceny:
- Wybitnie obiecujący - (wo);
- Obiecujący - (o);
- Mało obiecujący - (mo).

W każdej klasie z wyjątkiem klasy szczeniąt przyznawane są medale lub rozety dla 3 pierwszych psów które uzyskały ocenę doskonałą z lokatą I, II lub III.
Lokata I- złoty medal;
Lokata II- srebrny medal;
Lokata III- brazowy medal.

&lt;strong&gt;TYTUŁY  NA WYSTAWACH W POLSCE&lt;/strong&gt;

&lt;strong&gt;Zwycięzca Młodzieży&lt;/strong&gt; - tytuł ten może otrzymać na każdej wystawie (oprócz wystawy championów) pies lub suka, który uzyska w klasie młodzieży ocenę doskonałą z lokatą I.

&lt;strong&gt;Najlepszy Junior w Rasie&lt;/strong&gt; - tytuł ten może otrzymać na każdej wystawie (oprócz wystawy championów) pies lub suka wybrana poprzez porównanie psa i suki, które uzyskały w klasie młodzieży oceny doskonałe z lokatą I oraz tytuł Zwycięzca Młodzieży. Tak wybrany reprezentant rasy bierze następnie udział w konkurencji wyboru najlepszego juniora całej wystawy - BIS Junior. Jeśli nie zostanie wyłoniony Najlepszy Junior w Rasie w konkurencji BIS Junior mają prawo reprezentować rasę zarówno pies jak i suka które uzyskały w klasie młodzieży oceny doskonałe z lokatą I oraz tytuł Zwycięzca Młodzieży.

&lt;strong&gt;Najlepszy Pies/Suka w Rasie&lt;/strong&gt; - o tytuł ten konkurują psy/suki z ocenami doskonałymi i lokata I w klasie pośredniej, otwartej, użytkowej i championów konkurując ze sobą w porównaniu.

&lt;strong&gt;Zwycięzca Rasy&lt;/strong&gt; - o tytuł konkurują pies i suka które na danej wystawie zdobyły tytuł Najlepszy Pies/Suka w Rasie oraz pies, który zdobył tytuł Najlepszy Junior w Rasie.

&lt;strong&gt;Najlepsze Szczenię w Rasie&lt;/strong&gt; - tytuł ten może otrzymać na każdej wystawie (oprócz wystawy championów) pies lub suka wybrany poprzez porównanie psa i suki, które uzyskały w klasie szczeniąt oceny wybitnie obiecujące z lokatą I. Tak wybrany reprezentant rasy bierze następnie udział w konkurencji wyboru najlepszego szczenięcia całej wystawy - BIS Szczeniat.

&lt;strong&gt;Najlepszy Weteran w Rasie&lt;/strong&gt; - tytuł ten może otrzymać na każdej wystawie (oprócz wystawy championów) pies lub suka wybrana poprzez porównanie psa i suki, które uzyskały w klasie weteranów oceny doskonałe z lokatą I. Tak wybrany reprezentant rasy bierze następnie udział w konkurencji wyboru najlepszego weterana całej wystawy - BIS Weteran.

&lt;strong&gt;Zwycięzca Wystawy Championów&lt;/strong&gt; - może otrzymać pies/suka na wystawie championów, o tytuł ten konkurują psy/suki z tytułami Międzynarodowego Championa , Championa i Młodzieżowego Championa.

&lt;strong&gt;Młodzieżowy Zwycięzca Polski&lt;/strong&gt; - tytuł ten jest przyznawany tylko na jednej wystawie międzynarodowej w roku (Poznań) i może go uzyskać pies/suka który uzyska w klasie młodzieży ocenę doskonałą z lokatą I.

&lt;strong&gt;Zwycięzca Polski&lt;/strong&gt; - tytuł ten jest przyznawany tylko na jednej wystawie międzynarodowej w roku (Poznań); w walce o ten tytuł porównywane są ze sobą psy/suki z klas pośredniej, otwartej, użytkowej i championów, które w swoich klasach otrzymały oceny doskonałe i lokaty I.

&lt;strong&gt;Młodzieżowy Zwycięzca Klubu&lt;/strong&gt; - może być przyznany psu i suce na wystawie klubowej według zasad ustalonych przez Kluby.

&lt;strong&gt;Zwycięzca Klubu&lt;/strong&gt; - może być przyznany psu i suce na wystawie klubowej według zasad jak wyżej.

&lt;strong&gt;KONKURENCJE FINAŁOWE &lt;/strong&gt;

&lt;strong&gt;Zwycięzca Grupy - BOG (Best of Group)&lt;/strong&gt; - o ten tytuł konkurują psy i suki które uzyskały na wystawie tytuł Zwycięzca Rasy oraz należą do tej samej grupy ras. Przyznawane są trzy lokaty I, II i II. Grup jest 11, a malamuty należą do grupy V.

&lt;strong&gt;Zwycięzca Wystawy - BIS (Best in Show)&lt;/strong&gt; - o ten tytuł konkurują zwycięzcy poszczególnych grup. Przyznawane sa trzy lokaty I, II i III.

&lt;i&gt;Dodatkowe konkurencje:&lt;/i&gt;

&lt;strong&gt;Najpiękniejsze Szczenię Wystawy (BIS Puppy)&lt;/strong&gt; - konkurują psy i suki startujące w klasie szczeniąt i uzyskujące ocenę Wybitnie Obiecującą z lokatą I.

&lt;strong&gt;Najpiękniejszy Junior Wystawy (BIS Junior)&lt;/strong&gt; - konkurują psy/suki z tytułem Najlepszy Junior w Rasie, a jeśli nie został taki wybrany do konkurencji przystępuje zarówno pies i suka z tytułem Zwycięzca Młodzieży.

&lt;strong&gt;Najpiękniejszy Weteran (BIS Weteran)&lt;/strong&gt; - konkurują psy i suki z klasy weteranów, które uzyskały ocenę. doskonałą z lokatą I.

&lt;strong&gt;Najlepsza Para Psów&lt;/strong&gt; - pies i suka tej samej rasy będąca własnością jednego właściciela.

&lt;strong&gt;Najlepsza Grupa Hodowlana&lt;/strong&gt; - co najmniej trzy psy /suki tej samej rasy z tym samym przydomkiem hodowlanym.

&lt;strong&gt;Najlepszy Reproduktor&lt;/strong&gt; - są to tytuły przyznawane na wystawach klubowych według zasad ustalonych przez Kluby.

&lt;strong&gt;Najlepsza Suka Hodowlana&lt;/strong&gt; - są to tytuły przyznawane na wystawach klubowych według zasad ustalonych przez Kluby.

&lt;strong&gt;SKRÓTY STOSOWANE NA WYSTAWACH&lt;/strong&gt;

&lt;strong&gt;Intch&lt;/strong&gt; - champion międzynarodowy (interchampion).
&lt;strong&gt;Ch&lt;/strong&gt; - champion wystawowy, po tym zwykle następuje skrótowe wskazanie kraju np. Ch.Rus. - Champion Rosji, Ch.Au. - Champion Austrii.
&lt;strong&gt;NPwR&lt;/strong&gt; - Najlepszy Pies w Rasie.
&lt;strong&gt;NSwR&lt;/strong&gt; - Najlepsza Suka w Rasie.
&lt;strong&gt;NSzwR&lt;/strong&gt; - Najlepsze Szczenię w Rasie.
&lt;strong&gt;NJwR&lt;/strong&gt; - Najlepszy Junior w Rasie.
&lt;strong&gt;NWwR&lt;/strong&gt; - Najlepszy Weteran w Rasie.
&lt;strong&gt;Zwyc&lt;/strong&gt; - zwycięzca - zwykle tutaj następuje określenie prestiżowego tytułu np. Zwycięzca Polski, Zwycięzca Saksonii, Zwycięzca Litwy?
&lt;strong&gt;ZwMł&lt;/strong&gt; - Zwycięzca Młodzieży.
&lt;strong&gt;ZwR (BOB)&lt;/strong&gt; - Zwycięzca Rasy.
&lt;strong&gt;CACIB&lt;/strong&gt; - certyfikat na międzynarodowego championa.
&lt;strong&gt;Res CACIB&lt;/strong&gt; - rezerwowy certyfikat na międzynarodowego championa.
&lt;strong&gt;CWC/CAC&lt;/strong&gt; - certyfikat na wystawowego championa (w Polsce CWC; w innych krajach CAC- Certificat d'Aptitude de Conformite au Standard).
&lt;strong&gt;resCAC&lt;/strong&gt; - rezerwowy certyfikat na wystawowego championa, przyznawany w niektórych krajach.
&lt;strong&gt;PKR&lt;/strong&gt; - Polska Księga Rodowodowa.
&lt;strong&gt;MłCh&lt;/strong&gt; - champion młodzieży.
&lt;strong&gt;BOS&lt;/strong&gt; - Best Opposite Sex - najlepszy pies/suka w rasie.
&lt;strong&gt;BOB&lt;/strong&gt; - Best of Breed - zwycięstwo rasy.
&lt;strong&gt;BOG&lt;/strong&gt; - Best of Group- najpiękniejszy pies w danej grupie FCI.
&lt;strong&gt;BOD&lt;/strong&gt; - Best of Day - najpiękniejszy pies dnia wystawy.
&lt;strong&gt;BIS&lt;/strong&gt;- Best in Show - najpiękniejszy pies wystawy.

&lt;strong&gt;CO ZE SOBĄ ZABRAĆ NA WYSTAWĘ? &lt;/strong&gt;

Wybierając się na wystawę ze swoim ulubieńcem należy pamiętać aby mieć ze sobą:

- ksiażeczkę zdrowia psa z aktualnym świadectwem szczepienia ewentualnie;
- urzędowe świadectwo zdrowia jeśli wymaga tego organizator wystawy;
- oryginał lub kopie rodowodu;
- dowód wpłaty;
- potwierdzenie zgłoszenia psa na wystawę (otrzymamy pocztą na kilka dni przed wystawą);
- zestaw do pielęgnacji (szczotki, grzebyki itp.);
- zapasowa smycz i smycz- ringówkę;
- miseczkę na wodę i butelkę z wodą;
- smakołyki lub ulubioną zabawkę;
- kocyk dla psa; warto zaopatrzyć się też w specjalną klatkę dla psa, która zapewni mu komfort, a nam wolne ręce.

&lt;strong&gt;WYSTAWY A HODOWLA&lt;/strong&gt;

Każda suka która ma być suką hodowlaną a także pies który ma być w przyszłości reproduktorem aby zakwalifikować się do hodowli oprócz eksterieru zgodnego z wzorcem rasy musi mieć tzw. oceny hodowlane.

W przypadku suki są to co najmniej 3 oceny bardzo dobre , lub doskonałe zdobyte na 3 wystawach w tym jednej międzynarodowej lub klubowej, od 3 różnych sędziów.

Pies natomiast musi uzyskać co najmniej 3 oceny doskonałe zdobyte na 3 wystawach w tym jednej międzynarodowej lub klubowej od 3 różnych sędziów.

&lt;strong&gt;CHAMPIONAT POLSKI&lt;/strong&gt;

&lt;strong&gt;Młodzieżowy Champion Polski.&lt;/strong&gt;

Tytuł Młodzieżowego Championa Polski może być przyznany na podstawie uzyskania przez psa/sukę 3 -krotnego tytułu Zwycięzcy Młodzieży od trzech rożnych sędziów na wystawach w tym co najmniej jednej klubowej lub międzynarodowej bez wyznaczonego okresu odstępu czasowego.

&lt;strong&gt;Champion Polski.&lt;/strong&gt;

Na każdej wystawie w kraju sędziemu przysługuje prawo przyznania certyfikatu na wystawowego championa Polski (CWC). Certyfikat może otrzymać pies/suka który ukończył 15 miesięcy i uzyskał ocenę doskonałą z lokatą I w klasie pośredniej, otwartej, użytkowej i championów bez względu na ilość konkurentów. Trzy CWC uzyskane od trzech różnych sędziów w tym co najmniej jeden na wystawie klubowej lub międzynarodowej są podstawą do uzyskania przez sukę lub psa tytułu Championa Polski, pod warunkiem że między pierwszym a ostatnim wnioskiem upłynie co najmniej 6 miesięcy.

&lt;strong&gt;CHAMPIONAT MIĘDZYNARODOWY (INTERCHAMPIONAT)&lt;/strong&gt;

Na wystawie międzynarodowej sędzia może przyznać certyfikat międzynarodowego championa piękności CACIB (Certificat d'Aptitude au Championnat International de Beaute) dla jednego psa i suki (bez względu na ilość konkurentów) na drodze porównania psy/suki z oceną doskonałą lokatą I z klasy pośredniej, otwartej, użytkowej i championów.

Po przyznaniu CACIB-u sędzia może przyznać rezerwowy CACIB (res CACIB) wywołując do porównania drugiego doskonałego psa z klasy z której pochodzi zwycięzca i porównując taką nowa stawkę.

W przypadku gdy pies który otrzymał CACIB ma już tytuł Międzynarodowego Championa Piękności wniosek ten automatycznie przechodzi na psa z tytułem res CACIB.

Aby otrzymać tytuł Międzynarodowego Championa Pięknosci psy muszą uzyskać cztery certyfikaty CACIB w trzech rożnych krajach od trzech różnych sędziów niezależnie od liczby konkurentów . Jeden z czterech certyfikatów musi być uzyskany w kraju zamieszkania właściciela lub kraju pochodzenia rasy.&lt;/div&gt;]]></description>
        <pubDate>Thu, 18 Feb 2010 11:47:02 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>DOGOTERAPIA</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=18</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=18</guid>
        <description><![CDATA[&lt;div style=&quot;text-align: justify&quot;&gt;Dogoterapia to metoda wykorzystująca odpowiednio przygotowane psy w rehabilitacji osób niepełnosprawnych, jak również dająca wspaniałe efekty w terapii osób samotnych i starszych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dogoterapia jest jedną z najbardziej naturalnych form rehabilitacji. Badania wykazują znakomity wpływ kontaktu z psem na zdrowie i psychikę człowieka. Jest jedną z form zooterapii, którą stosuje się w wielu krajach, głównie w USA. Została zapoczątkowana w 1964 roku przez amerykańskiego psychiatrę dziecięcego Borisa Levisona. &lt;br /&gt;W naszym kraju dogoterapia obecna jest dopiero od kilku lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dogoterapia to system ćwiczeń i zabaw z psami wspomagający rehabilitację ruchową oraz umysłową dzieci i dorosłych dotkniętych takimi chorobami, jak; autyzm, porażenie mózgowe, upośledzenie umysłowe, niedowład kończyn oraz wieloma innymi. Poprzez terapię kontaktową, czyli zabawy, przytulanie i głaskanie psa, osoby dotknięte niepełnosprawnością dużo szybciej i dokładniej próbują wykonać ćwiczenia. Rozluźnieni, w bezstresowej zabawie zapominają o swoich problemach. Radość i uśmiech jest widoczny na ich twarzach. Tutaj udział psa służy wzmocnieniu rehabilitacji , wszechstronnie oddziałując na psychikę, odczucia i zdrowie dziecka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecność psa - terapeuty podczas zajęć jest bardzo pomocna, chociażby dlatego, że: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- mój pies zawsze akceptuje, &lt;br /&gt;- mój pies nigdy nie zabrania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dogoterapii nadają się psy różnych ras (jednak najczęściej spotykane są: labrador retriever, golden retriever, &lt;strong&gt;alaskan malamute&lt;/strong&gt;, syberian husky, samojed, nowofundland). Powinny spełniać określone warunki. Muszą być odpowiednio przeszkolone, posłuszne, łagodne, zdrowe (systematyczna kontrola weterynaryjna), czyste, tolerancyjne, pewne siebie, akceptujące obcych, a także lubić pieszczoty i chętnie współpracować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cele dogoterapii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prowadzenie zajęć z udziałem psa ma na celu między innymi: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- przełamanie bariery lęku przed kontaktem z psem, &lt;br /&gt;- akceptowanie obecności psa w bliskim otoczeniu, &lt;br /&gt;- nawiązanie i pogłębianie kontaktu z psem, &lt;br /&gt;- kształtowanie pozytywnych emocji dziecka, &lt;br /&gt;- pobudzanie zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku i węchu, &lt;br /&gt;- koncentrację uwagi, &lt;br /&gt;- rozpoznawanie części ciała człowieka i psa, &lt;br /&gt;- podejmowanie różnych form działań ruchowych w obecności psa i w kontakcie z nim, &lt;br /&gt;- naukę relaksacji w obecności psa, &lt;br /&gt;- umożliwienie dziecku wykonywanie wybranych czynności pielęgnacyjnych przy psie, &lt;br /&gt;- jeżeli to możliwe &amp;#8211; rozwijanie mowy, wzbogacanie słownictwa oraz nazywanie własnych emocji, &lt;br /&gt;- wykonywanie czynności porządkowych w kontakcie z psem, - uczenie zasad bezpiecznego postępowania z psem, itp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas zajęć wykonuje się wiele rodzajów ćwiczeń i zabaw mających służyć podstawowemu celowi dogoterapii: rozwojowi dziecka, pobudzeniu jego zmysłów i pozytywnych emocji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzyści płynące z dogoterapii: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- przynosi radość i wywołuje uśmiech, &lt;br /&gt;- pozwala rozwijać kontakty społeczne, &lt;br /&gt;- poprawia komunikację, &lt;br /&gt;- pozwala myśleć o czymś innym niż własna osoba, wiek, choroba. &lt;br /&gt;- stymuluje ruch i aktywność, samodzielność i odpowiedzialność, &lt;br /&gt;- daje możliwość okazania uczuć, &lt;br /&gt;- wytwarza swoistą więź: człowiek &amp;#8211; zwierzę, &lt;br /&gt;- podwyższa pewność siebie, nadaje życiu sens, &lt;br /&gt;- pomaga zdobyć nowych przyjaciół, &lt;br /&gt;- ułatwia przejść przez samotność, chorobę i depresję, &lt;br /&gt;- rozwija funkcje poznawcze, koncentrację uwagi, orientację przestrzenną, &lt;br /&gt;- uczy samoakceptacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pies terapeuta - dokumenty:&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) Zaświadczenie z egzaminu przeprowadzonego &lt;br /&gt;przez Fundację Dogoterapeutyczną &amp;#8220;Właśnie tak&amp;#8221; w Bydgoszczy. Pies terapeutyczny jako jedyny w tej edycji oceniony &amp;#8220;doskonale&amp;#8221;. &lt;br /&gt;2) Świadectwo z egzaminu na Psa Towarzyszącego wydane przez Główną Komisję Szkolenia Psów Związku Kynologicznego w Polsce. &lt;br /&gt;3) Rodowód - Maya jest &amp;#8220;bardzo&amp;#8221; rasowa, ale ma to małe znaczenie - jest po prostu dobrym psem, który lubi dzieci (z wzajemnością) &lt;br /&gt;4) Zaświadczenie weterynaryjne - Maya jest pod stałą kontrolą lekarza weterynarii co gwarantuje bezpieczeństwo zajęć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;text-decoration: underline;&quot;&gt;Często zadawane pytania. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jakie cechy musi posiadać pies terapeuta?&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobre chęci właściciela psa, to jeszcze nie wszystko, aby pies &amp;#8222;stał się&amp;#8221; terapeutą. Pies musi być dobrze wyszkolony. Pies terapeuta musi być zdrowy (posiadać aktualne zaświadczenie weterynaryjne). Nie może wykazywać żadnych (!) oznak agresji. Musi być pewny siebie, przewidywalny, posłuszny. Lubić pieszczoty i dotyk. Pozytywnie reagować na nowo poznane osoby. Cierpliwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jakie psy mogą pracować z osobami niepełnosprawnymi?&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma jednej czy dwóch ras specjalnie przeznaczonych do dogoterapii. Spotkałam się z pracującym rottweilerem i owczarkiem niemieckim. Jednak najczęściej spotykane to; labrador retriever, golden retriever, nowofundland, &lt;strong&gt;alaskan malamute&lt;/strong&gt;, syberian husky. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Co to znaczy &amp;#8220;Calming Signals&amp;#8221;?&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Calming Signals &amp;#8211; ang. sygnały uspokajające. Sygnały te mają pomóc psu w uniknięciu niebezpieczeństw i problemów, osłabić stres i niepokój, nerwowość, głośne dźwięki i inne nieprzyjemne odczucia. Mogą też być użyte w celu uspokojenia samego siebie. Są to sygnały takie, jak np.; odwracanie głowy, odwracanie się, oblizywanie nosa, zastygnięcie w bezruchu, machanie ogonem, pozycja zapraszająca do zabawy, siadanie, ziewanie, podchodzenie po łuku, wąchanie podłoża i kilka innch. Wiele osób, które obserwowało swoje psy, nauczyło się nie tylko lepiej rozumieć swoich pupuli, ale też im pomagać. Ich wzajemne relacje wyraźnie poprawiły się. (cyt. &amp;#8222;Sygnały uspokajające &amp;#8211; jak psy unikają konfliktów&amp;#8221; Turid Rugaas) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Co oznaczają skróty AAA i AAT?&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AAA - Animal Assisted Activities - są to zajęcia z udziałem różnych zwierząt. Polegają one na spotkaniach i zabawach bez ustalonego konkretnego programu. Czas trwania takich zajęć nie jest określony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AAT - Animal Assisted Therapy &amp;#8211; są to zajęcia z udziałem zwierząt, gdzie każdemu uczestnikowi terapii jest wytyczony cel. Postępy rehabilitacji są oceniane i mierzone. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kiedy i gdzie zaczęto zajęcia dogoterapii?&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy &amp;#8222;terapię z udziałem psa&amp;#8221; odnotowano w 1964 roku w Stanach Zjednoczonych. Psychiatra dzięciecy Boris Levison zaobserwował, że jego autystyczni podopieczni, bez najmniejszych trudności, nawiązali kontakt z psem. Od tej pory psy zaczęto wprowadzać do programu rehabilitacji osób niepełnosprawnych.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;]]></description>
        <pubDate>Tue, 19 Jan 2010 13:05:17 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>POCZĄTKI RASY</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=17</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=17</guid>
        <description><![CDATA[&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przed 35 tysiącami lat ludzie migrując z Centalnej Azji przekroczyli Cieśninę Beringa wraz ze swoimi psami w typie szakala (Canis aureus). Psy te, krzyżowane z arktycznymi wilkami (Canis lupus) ewoluując na przestrzeni wieków dały początek rasom arktycznym, między innymi malamutom. W epoce neolitu, 3500 - 2000 lat p.n.e., wykształcił się charakterystyczny typ psów północnych, który przetrwał do dnia dzisiejszego. Psy w typie malamuta istniały więc już przed pięcioma tysiącami lat. Północne szpice charakteryzujące się szorstkim, kudłatym futrem, szpiczastym pyskiem i zakręconym nad grzbietem ogonem, występowały praktycznie we wszystkich możliwych umaszczeniach.

Od samego początku istnienia Inuitów towarzyszyły im psy, tysiące lat przed wynalezieniem sań. Bez nich podróż i polowania byłyby niemożliwe - człowiek w żaden sposób nie przetrwałby w Arktyce bez psów, nie mając żadnego środka transportu na bezkresnych śnieżnych pustyniach, które musiał na długich trasach przemierzać w poszukiwaniu zwierzyny. Dowody archeologiczne wskazują, że zaprzęgi jakie znamy obecnie mogły być użyte nie wcześniej niż 300-500 lat temu, aczkolwiek wcześniej używano psów jucznych i travois - dwóch żerdzi, których końce połączone były nad grzbietem psa, a drugi koniec ciągnął się po ziemi, pomiędzy nimi mocowano ładunek. Psów używano także przy zdobywaniu pożywienia - polowano z nimi na niedźwiedzie polarne i inne arktyczne ssaki.

Kiedy człowiek zasiedlił obszary dalekiej Północy, zaczął kształtować psy zgodnie z różnymi potrzebami, wyłaniając w ten sposób poszczególne rasy. Także Malehmiuci wyhodowali stopniowo psy w swoim własnym typie, silne, wytrzymałe i potrafiące doskonale pracować przy oszczędnym wyżywieniu. Po upolowaniu dużej zdobyczy psy transportowały mięso do osady. Kiedy w danym rejonie brakowało żywności, całe osady pakowały swój dobytek na psy i przenosiły się gdzie indziej. Psy ciągnęły lub niosły ładunek, a człowiek szedł przed nimi w rakietach śnieżnych torując drogę w śniegu, by psom łatwiej było pokonywać szlak. To tłumaczy dlaczego potrzebowano psów silnych i potrafiących przemierzać długie trasy, ale ich szybkość nie była już istotna - psy poruszały się w umiarkowanym tempie, tak by ładunek dotarł na miejsce nienaruszony. Żadna inna rasa na świecie nie dorówna dziś malamutom w długotrwałym ciągnięciu ciężkich ładunków - do tego zadania zostały one wyselekcjonowane w doskonałym stopniu.

Mahlemuckie osady znajdowały się wokół Kotzebue Sound w północno-zachodniej części Alaski i tam właśnie narodziła się rasa alaskan malamutów. Niektórzy z eksploratorów opisują też podobne psy na terenach wybrzeża bardziej na południe. Najwyraźniej ludzie i ich psy migrowali w te rejony, gdzie było więcej pożywienia. Przybrzeżne tereny miały więcej do zaoferowania - bogactwo ryb i zwierzynę zmieniającą się wraz z porami roku. Wszystko to sumujac się miało wpływ na zasięg populacji psów zarówno na północ jak i na południe od pierwotnych osad wokół Kotzebue Sound. Malamuty doskonałego typu spotkać można było na tych terenach aż do połowy lat sześćdziesiątych.

Inuici Mahlemut znani też jako Kuvanmiut albo Kobuk, wiedli życie o stosunkowo dobrym standardzie, pracowali ciężko i wciąż rozwijali u swoich psów siłę, inteligencję i niezawodność na coraz wyższym poziomie. Zwykli mawiać, ze psy są najedzone tak często, jak często oni sami posilają się na szlaku. To humanitarne podejście zaprocentowało w temperamencie alaskan malamutów - mają one, podobnie jak samojedy, lepszy charakter niż pozostałe arktyczne psy 
pociągowe, są bardziej kontaktowe, towarzyskie, przyjazne wobec ludzi. Kiedy sobie uświadomimy, jak wiele pracujących psów było fatalnie traktowanych, niedożywionych i eksploatowanych ponad miarę, trudno być zaskoczonym, ze wiele arktycznych ras ma złe usposobienie. Malamute byli natomiast życzliwi i łagodni wobec swoich psów, które w związku z tym borykać się musiały jedynie z surowym klimatem, a nie z okrutnymi praktykami jak u niektórych innych ludów arktycznych. W innych plemionach było z tym o wiele gorzej.

Chore psy były porzucane. Zdarzało się, że nieposłuszny pies zostawiał na szlaku krwawy ślad po obcięciu ogona lub był duszony do utraty nieprzytomności. Powszechną praktyką było dotkliwe bicie psów na przykład hamulcem sań. Psy gryzące uprząż były wieszane by straciły przytomność, po czym wybijano im tylne zęby. Koriaci ucinali wykastrowanym psom ogony, wierząc, że będą dzięki temu szybsze. Mieli także zwyczaj trzymania szczeniąt w ciemnych dołach w ziemi od urodzenia do czasu aż można było je przypiąć do zaprzęgu - szczeniaki były po wyciągnięciu tak rozentuzjazmowane, że trudno je było utrzymać, kiedy wyrywały się do biegu. Suki w ciąży często pracowały aż do chwili porodu, jeśli miał on miejsce w drodze, szczenięta były porzucane. Jedynie szczenięta urodzone w domu miały szansę na przeżycie, jeśli zaopiekowały się nimi kobiety.

Przeżywały i co za tym idzie rozmnażały się jedynie najsilniejsze osobniki. Pomijając nawet naturalną selekcję, pamiętać trzeba, że podczas długich wypraw psy nie tylko pracowały dla człowieka, ale były też zapasem świeżego mięsa dla ludzi i pozostałych psów, więc osobniki nie mogące podołać wymaganiom klimatu i ciężkiej pracy po prostu zabijano i zjadano. Psy zaprzęgowe żyły krótko, średnio około 7 lat. Ginęły od odmrożeń, z głodu, w walkach z innymi psami i z drapieżnikami, w wypadkach na trasie, w wyniku chorób. Wiele stawało się ofiarą ludzkiego okrucieństwa i zaniedbania. W surowym arktycznym klimacie, ciężko pracując, na skąpych racjach pożywienia, przetrwać mogły jedynie osobniki najtwardsze nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Malamuty były łagodne wobec ludzi, ale nie wobec siebie nawzajem. Ich życie było ciągłą walką: o przetrwanie w ekstremalnych warunkach pogodowych, o jedzenie, względy człowieka, pozycję w stadzie, o suki. Zaprzęgi nie zachowywały się tak jak te, które widujemy na wyścigach. Psy często brutalnie ze sobą walczyły i wiele z nich podczas tych walk ginęło. Kłótliwym psom wyrywano bądź wyłamywano zęby. Walka o przywództwo w stadzie była walką na śmierć i życie - przegrywającego psa rozszarpywała reszta stada.

Dieta psów arktycznych oparta była na resztkach mięsa i tłuszczu foki, wieloryba i morsa, często gnijących. Kiedy brakowało jedzenia, psy zjadały dosłownie wszystko, łącznie z uprzężami i linkami. Psy żyjące bardziej na południe były oczywiście lepiej żywione, dostawały głównie suszone ryby. Zimą karmiono je swego rodzaju zupą robioną z suszonych otłuszczonych ości łososia. Psy dostawały jeden posiłek dziennie, wieczorem, po skończonej pracy, wtedy też były pojone. W ciągu dnia zaspakajały pragnienie liżąc śnieg. Lizanie śniegu łagodziło także powodowane głodem bolesne skurcze żołądka. Nieraz psy pracowały ciężko przez wiele dni bez jedzenia i zadzwiające jest, jak głodując mogły nie tylko przeżyć, ale jeszcze pracować.

Mahlemuci rozmnażali tylko najlepsze i najbardziej obiecujące młode psy, ponieważ nie mogli prowadzić większej hodowli ze względu na stały deficyt pożywienia. Psy agresywne wobec ludzi zabijano i zjadano, stąd dzisiejsza niezwykła łagodność tej rasy. Od wyniku polowań zależała ilość pożywienia niezbędna zarówno dla ludzi, jak i dla psów; w czasie jego niedoborów psy często zmuszone były walczyć między sobą o marne resztki, jakie przypadły im w udziale. Psy nie przeznaczone do hodowli byly wcześnie kastrowane. Wykastrowane psy mniej jadły i nie miały skłonności do nieustannych bójek, lepiej dzięki temu pracowały i mogły być trzymane razem na mniejszej przestrzeni. Zdarzało się, że jedynie lider był niewykastrowany, dzięki czemu łatwiej mógł utrzymywać porządek w stadzie.

Malamute traktowali swoje psy z estymą i miały one dla nich olbrzymią wartość, w związku z czym biali ludzie mieli poważne problemy z kupieniem od nich malamutów. Tłumaczy to stosunkowo małą bazę hodowlaną, od której wyprowadzamy współczesne alaskan malamuty.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;strong&gt;Źródło:&lt;/strong&gt;
Jana Wiśniewska 
&lt;a href='http://www.malamuty.om.pl' target='_blank'&gt;www.malamuty.om.pl&lt;/a&gt;

&lt;strong&gt;Bibliografia: &lt;/strong&gt;
Barbara A. Brooks, Sherry E. Wallis &quot;The Alaskan Malamute Yesterday and Today&quot;
Betsy Sikora Siino &quot;Alaskan Malamutes&quot;
Joan McDonald Brearley &quot;This is the Alaskan Malamute&quot;
Jacek Machowski &quot;Inuit. Opowiadania eskimoskie&quot;]]></description>
        <pubDate>Fri, 15 Jan 2010 14:07:43 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>ZABAWA W POCIĄG</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=16</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=16</guid>
        <description><![CDATA[&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nasz półtoraroczny PON Leo od jakiegoś czasu wskakuje na ludzkie nogi i wykonuje ruchy kopulacyjne. Zdarza się to stosunkowo często, zwłaszcza gdy w domu dzieje się coś ekscytującego. Czasami trudno się od niego opędzić. Największy kłopot w tym, że próbuje &quot;gwałcić&quot; nogi przychodzących do domu gości, nie oszczędzając nawet teściowej, która bywa u nas dość często. Wszelkie próby odpędzania go, nawet klapsy niewiele pomagają, a ostatnio zdarza się, że potrafi warczeć, kiedy próbujemy interweniować. Mamy wrażenie, że problem z czasem pogarsza się, a Leo staje się coraz bardziej nieznośny w swoim zachowaniu, nie mówiąc już o tym, że stawia nas w bardzo niezręcznej sytuacji wobec osób odwiedzających nasz dom. 

Zachowania seksualne, zwłaszcza wspinanie się na nogi lub inne przedmioty bywają często przyczyną zabawnych i mniej zabawnych sytuacji, a kiedy stają się częste i uporczywe stanowić mogą poważny problem utrudniający relacje z naszym pupilem. Niestety my ludzie mamy skłonność do przypisywania im zgoła innego znaczenia niż mają w rzeczywistości, stąd często zamiast sprawnie poradzić sobie z nimi, nieświadomie przyczyniamy się do narastania i utrwalenia problemu.
Dlaczego psy kopulują nasze nogi, poduszki, większe zabawki, inne psy tej samej płci, a nawet koty? Najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi - bo są psami i zachowanie kopulacyjne należą do repertuaru ich wrodzonych zachowań.

Jednym z podstawowych celów ewolucyjnych każdego zwierzęcia jest rozmnażanie służące przeniesieniu genów do następnych pokoleń. Nic dziwnego, że zachowania służące reprodukcji, w tym zachowania kopulacyjne są silnie uwarunkowane genetycznie i sterowane przez układ hormonalny zwierzęcia, głównie zaś męski hormon płciowy, osławiony testosteron. W okresie dojrzewania, kiedy dochodzi do intensywnej aktywności układu hormonalnego, zwłaszcza hormonów płciowych, pojawiają się instynktowne zachowania płciowe, takie jak znaczenie moczem, zachowania rywalizacyjne wobec innych samców, demonstrowanie narządów płciowych oraz rzecz jasna zachowania kopulacyjne. W normalnych warunkach, gdy zwierzę żyje w grupie przedstawicieli własnego gatunku zachowania te są prezentowane w odpowiedni, właściwy dla sytuacji sposób - samce wykonują gesty rywalizacji, pokazują (w sposób zrytualizowany) swoją siłę i, jeśli odniosą sukces, kopulują z wybraną samicą.

Żyjąc wśród ludzi pies nie ma najczęściej możliwości ekspresji wrodzonych zachowań płciowych lub przenosi je na obiekty zastępcze, najczęściej ludzi. Dlatego zdarza się, że pies - samiec broni dostępu do swojej pani tak jak broniłby dostępu do suki, a jako obiekty seksualnych zapędów wybiera poduszki, zabawki, meble lub ludzkie nogi. Rywalizuje także z ludźmi w różnych sytuacjach.

Choć już jedenastotygodniowe szczeniaki obojga płci &quot;bawią się w pociąg&quot;, co ma także związek z wydzielanym w okresie płodowym i po porodzie testosteronem, prawdziwe problemy z napastowaniem ludzkich nóg czy przedmiotów pojawiają się zwykle wraz z dojrzewaniem.

Okres dojrzewania to czas eksperymentów z zachowaniami, także seksualnymi. Wobec braku osobników własnego gatunku, w tym przedstawicielek płci pięknej, nasz pozostający pod wpływem hormonów pupil siłą rzeczy prezentuje je wobec nas lub innych zastępczych obiektów. To jak bardzo intensywne czy uciążliwe stają się te zachowania zależy od dwóch rzeczy - genetycznych predyspozycji oraz reakcji otoczenia utrwalających zachowanie. Każdy pies, podobnie jak każdy mężczyzna, przychodzi na świat z bagażem genów, które warunkują poziom męskich hormonów płciowych. Wysoki poziom męskich hormonów skłania nie tylko do zachowań stricte seksualnych, ale jak już wspomniałem, do rywalizacji, zdobywania, a w sytuacji zagrożenia wyboru strategii walki zamiast unikania konfliktu. W piosence Kayah o testosteronie jest dużo prawdy. W dodatku testosteron działa przeciwlękowo, dlatego psy próbujące dotrzeć do suki w rui, podobnie jak zakochani faceci, zapominają o własnym bezpieczeństwie i podejmują skrajnie ryzykowne działania. Karanie psa za zachowania sterowane popędem płciowym nie ma wobec tego sensu, co więcej może sprowokować go do agresji. Psy hiperseksualne z natury, częściej znaczą teren moczem zatrzymując się na spacerze niemal przy każdym krzaczku, są bardziej skłonne do bójek z innymi samcami, w czasie snu zdarzają się im ejakulacje (wytryski nasienia), są ogólnie bardziej męskie, no i oczywiście bardziej skłonne do kopulacji. W takich skrajnych wypadkach jedynym rozwiązaniem jest kastracja lub podawanie psu przepisanych przez lekarza weterynarii preparatów farmakologicznych hamujących popęd płciowy. Choć kastrację polecam zawsze jeśli pies nie jest reproduktorem, przed podjęciem decyzji o niej konieczna jest wnikliwa diagnoza behawioralna. W niektórych sytuacjach bowiem może ona nasilić problemy z agresją, nawet jeśli pies przestanie kopulować.
Zdecydowanie częściej powodem napastowania naszych nóg przez psy, rzadziej suki, jest wzmacnianie zachowania przez, przeważnie nieświadome, reakcje opiekunów. Tak to już jest, że w przeciwieństwie do naszych pupilów, taktujemy seks jako sferę intymną, podlegającą restrykcyjnym normom moralnym. Dlatego wszelkiego rodzaju seksualne demonstracje zwierząt budzą w nas żywe reakcje zażenowania czy sprzeciwu. Te właśnie emocje i nasze zachowanie mogą być dla psa bardzo nagradzające. Chcący być w centrum zainteresowania pies, próbuje często różnych zachowań by zwrócić na siebie uwagę. Zdarza się, że większość z nich nie robi na ludziach specjalnego wrażenia, natomiast gdy tylko pies zacznie wspinać się na nogi, jego opiekunowie podskakują i wpadają w dziwną dla psa ekscytację. Eureka! Nawet jeśli krzyczą i machają rękami, a czasem nawet dają klapsa, zabawa jest przednia, a pies uzyskuje to co chciał - uwagę opiekunów i ich emocje. Zamieszanie jest jeszcze większe, gdy w domu pojawią się goście. W ten sposób zachowanie utrwala się, a jeśli zwierzę ma ograniczoną możliwość uzyskiwania satysfakcji z innych zachowań, takich jak zabawy, ruch czy kontakt z opiekunami, może stać się swego rodzaju obsesją. 

Jak radzić sobie z psem obskakującym nogi domowników czy gości? Podstawową zasadą jest niewzmacnianie zachowania, odwrócenie uwagi psa oraz zaproponowanie mu aktywności dającej podobną emocjonalną satysfakcję. Jeśli więc na przykład pies wskakuje na nogę siedzącego człowieka, najlepiej jeśli ten uniemożliwi mu to na przykład wstając i przechodząc w inne miejsce, jednocześnie proponując siad za ulubiony smakołyk lub coś atrakcyjnego do gryzienia (kość z prasowanej skóry, suszone podroby lub inne przysmaki, które pies długo zgryza). W tego rodzaju działaniach ważna jest żelazna konsekwencja - powtarzamy je dopóty, dopóki pies nie zrozumie, że dotychczasowe zachowanie nie przynosi żadnej korzyści, a zabawa gryzakiem jest także przyjemna. Uniemożliwiając psu wskakiwanie na nogi nie okazujemy emocji, nie odzywamy się do psa i nie patrzymy na niego (to bardzo ważne!) choć jeśli pies zajmie się czymś innym lub wykona komendę, możemy pochwalić go ciepłym głosem. W obecności gości niełatwo uniknąć zamieszania i podniecenia, trudno też instruować ich szczegółowo jak mają postępować z psem, bo w końcu nie przyszli do nas po to, by pracować nad zmianą zachowania naszego pupila. Dlatego w tej sytuacji proponuję inną taktykę. Na co dzień w domu przypinamy psu niezbyt długą (najlepiej starą) smycz, za pomocą której będziemy mogli kontrolować zachowanie zwierzęcia. Chodzi o to, by pies przyzwyczaił się do tego, ze po domu biega z kawałkiem taśmy. Gdy zjawiają się goście, a pies próbuje obskakiwać ich nogi, uniemożliwiamy mu to przydeptując smycz lub odciągając go zdecydowanym i płynnym ruchem, po którym poluźniamy smycz. Jeśli spojrzy w naszym kierunku, odwracamy uwagę smakołykiem lub zabawką, którą musi zdobyć wykonując jakieś zadanie, na przykład siad. Także i w tym wypadku obowiązuje zasada konsekwencji, opanowania i nieokazywania zdenerwowania. Jeśli natomiast pies mimo naszych działań wpada w jeszcze większe podniecenie, pomóc może tak zwany time-out, czyli zabranie zwierzaka z sytuacji prowokującej zbyt duże emocje. Spokojnie, stanowczo i bez słowa (znowu - to bardzo ważne!) wyprowadzamy psa do innego pokoju i zamykamy na kilka minut, czekamy, aż się uspokoi i pozwalamy by wrócił do sytuacji. W ten sposób konsekwencją zbyt pobudliwego zachowania jest utrata wszelkich korzyści i przyjemności. 
Szczególną ostrożność należy zachować próbując poradzić sobie z psem wskakującym na dzieci. Dzieci są z natury emocjonalne i ruchliwe, co powoduje, że są dla psa znacznie bardziej atrakcyjne jako obiekt zabawy i rzecz jasna seksualnych zapędów. Są też małe, łatwiej więc na nie wskoczyć. Karanie psa za wspinanie się na dziecko jest bardziej niebezpieczne z uwagi na to, że sfrustrowane karą zwierze reagując agresją może przenieść ją na dziecko. Wszelkie kontakty psa z dzieckiem, zwłaszcza małym, powinny być nadzorowane przez dorosłych, nie tylko z uwagi na agresję lecz także dlatego, że w zabawie zarówno dziecko psu jak i pies dziecku może zrobić krzywdę, choćby przesuwając łapą po twarzy. Należy dbać o to by wzajemne kontakty przebiegały bez konfliktów i były dla obu stron przyjemne, bowiem wszelkie negatywne skojarzenia czy emocje mogą być przyczyną poważniejszych trudności zarówno z zachowaniem psa jak i strachem dziecka przed czworonożnym przyjacielem.

Dość często opiekunowie psów traktują ich seksualne zapędy jako przejaw tak zwanej dominacji i próbują niejako w zamian &quot;zdominować&quot; psa sposobami jakie zalecają tradycyjne poradniki - zabraniając psu wchodzić wyżej niż człowiek, jedząc przed psem, przechodząc przed nim w drzwiach czy nie pozwalając wygrywać w zabawach. Oczywiście zachowania rywalizacyjne sterowane popędem płciowym są pewnego rodzaju demonstracją przewagi służącej zdobyciu dostępu do potencjalnej partnerki, jednak ich celem nie jest nigdy zdobycie pozycji &quot;przywódcy stada&quot; w ludzkiej rodzinie. Dlatego wspomniane działania nie mają większego sensu tak w radzeniu sobie z niechcianymi zachowaniami seksualnymi jak i w przypadku jakichkolwiek trudności z wychowaniem pupila. Co więcej, jeśli sposób ich egzekwowania budzi w zwierzęciu negatywne emocje, mogą przyczynić się one do osłabienia dobrych relacji z psem i być powodem trudności z jego zachowaniem. Zdecydowanie lepiej widzieć problem seksualnych zapędów w świetle wrodzonych wzorców zachowania oraz bezpośrednich korzyści, głównie emocjonalnych, jakie ma zwierzę skaczące na ludzkie nogi. Pozbawienie psa tych korzyści i nauczenie go czerpania satysfakcji z innych, nie sprawiających nam kłopotu aktywności, jest w zdecydowanej większości przypadków kluczem do rozwiązania problemu.

Zdarza się, że opisane tu sposoby radzenia sobie z problemem kopulacji ludzkich nóg, innych zwierząt czy przedmiotów nie działają. W takich wypadkach najlepiej zasięgnąć porady behawiorysty, który dokładnie określi możliwie wszystkie przyczyny zachowania. Trzeba bowiem pamiętać, że na zachowanie zwierzęcia ma wpływ nie tylko to czego się nauczył i jak na jego zachowanie reaguje otoczenie lecz także inne czynniki, jak poziom zaspokojenia potrzeb, styl życia, relacje z otoczeniem i opiekunami, stan zdrowia czy rodzaj diety.
(Artykuł ukazał się w numerze 9/2007 miesięcznika MÓJ PIES) &lt;/p&gt;

Andrzej Kłosiński
&lt;a href='http://www.amichien.pl' target='_blank'&gt;www.amichien.pl&lt;/a&gt;]]></description>
        <pubDate>Thu, 24 Dec 2009 11:09:24 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>GENETYKA - NIE TAKA STRASZNA</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=15</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=15</guid>
        <description><![CDATA[&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: #fff; background-color: #570000; &quot;&gt;Geny letalne i polletalne&lt;/h3&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;A wiec od poczatku : odnosnie genow letalnych, czuli takich, ktore niosa ze soba cechy smiertelne - w odroznieniu od genow polletalnych, odpowiedzialnych z kolei za zagrozenie zycia ( np. smierc w pozniejszym okresie rozwoju lub ciezkie kalectwo wykluczajace zwierzatko z normalnego funkcjonowania ). Przyklad : gen odpowiedzialny za rodzaj siersci, a raczej jej brak - gen bezwlosowosci H  (np. u chinskich grzywaczy, psow meksykanskich) w formie homozygotycznej HH powoduje zamieranie zarodkow w zyciu plodowym. Gen ten jest genem dominujacym ( dlatego piszemy go duza litera ). Pieski nagie moglyby wiec miec dwa rodzaje genotypu : HH i Hh. Jak wiemy, ten pierwszy odpada w przedbiegach, pozostaje tylko ten drugi Hh ( jest to tzw. heterozygota ). W heterozygocie dany gen wystepuje w dwoch roznych allelach: dominujacym H i recesywnym h. Pieski owlosione - powder puffy - maja genotyp inny: hh. Jest to homozygota recesywna, czyli nie dosc, ze gen wystepuje w dwoch identycznych allelach h, to sa one recesywne, czyli slabo lub w ogole &quot;nie sa dopuszczane do glosu&quot;. Zawsze dobieramy wiec do rozrodu dwa rozne genotypowo psy : Hh i hh. Polaczenie Hh z Hh ( czyli dwoch naguskow) daloby w efekcie czesc szczeniat martwych lub zarodki zostalyby zresorbowane w macicy. Tyle teoria. Wiem od doswiadczonych hodowcow, ze krzyzuja dwa golaski,ale tylko przez pierwsze, powiedzmy dwa pokolenia, ale zawsze jest to polaczone z duzym ryzykiem.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: #fff; background-color: #570000; &quot;&gt;Gen recesywny i dominujacy, locus, allel, chromosom&lt;/h3&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jak wiemy, cale psie cialko sklada sie z ogromnej liczby komorek ( ktore tworza tkanki, te zas organy, etc. ). W kazdej komoreczce (oprocz doroslych erytrocytow - czerwonych krwinek ) mieszka sobie jadro, w ktorym z kolei znajduja sie chromosomy. Pies ma  ich 39 par. W chromosomach, w specjalnych &quot;domkach&quot; nazywanych loci ( liczba pojedyncza - locus ) mieszkaja z kolei geny - najwazniejsza struktura genetyczna. Dlaczego? dlatego, poniewaz gen jest nosnikiem (listonoszem) informacji genetycznej, jest odpowiedzialny m.in. za barwe siersci, dlugosc wlosa, ale takze za cechy charakteru, temperament, plec, jednym slowem wszystkie cechy ilosciowe i jakosciowe. &lt;br /&gt;Dzieki genom psy wygladaja jak wygladaja i zachowuja sie tak, a nie inaczej - jest to oczywiscie ogromne uproszczenie. Chromosomy w &quot;teatrze zycia&quot; wystepuja parami. Na kazdym z nich &quot;siedzi&quot; gen - czyli na pare chromosomow przypada para genow - tzw. alleli. Niektore allele sa na tyle silne, ze dzialaja w pojedynke - sa to allele dominujace (oznaczane duza litera). Inne sa slabiutkie, musza polaczyc sily i wspolpracowac parami - to a. recesywne (oznaczane mala literka). &lt;br /&gt;Przyklad - czyli jak dobrze wiedziec o wplywie genu na umaszczenie. Gen zajmujacy lokal M (czyli locus M, czyli w skrocie gen M) jest odpowiedzialny za marmurkowa barwe siersci, czesta u collie, sheltie, jamnikow, cardiganow czy dogow arlekinow. Jest to allel dominujacy. Jego slabszy odpowiednik - recesywny gen m warunkuje umaszczenie jednolite. U osobnika homozygotycznego pod wzgledem genu M, czyli posiadajacego genotyp MM pojawiaja sie anomalie w budowie galki ocznej (slabszy wzrok, slepota) i nieprawidlowa budowa kanalu sluchowego (gluchota). U dogow niemieckich - wg niektorych autorow - wystepuje dodatkowy allel omawianego genu : Mh (h powinno znajdowac sie w gornym &quot;narozniku&quot; litery M). Daje on czarne laty na czysto bialym tle - wyglada to super, prawda? Ale efekt fenotypowy u homozygot jest bardzo przykry : zamieranie zarodkow. U osobnikow heterozygotycznych - jest O.K. Ale tak czy inaczej gen M ma dosyc wredny wplyw na galke oczna u psow marmurkowych - daje tzw. porcelanowe oko. Kojarzac ze soba dwa marmurki lub arlekiny trzeba byc przygotowanym, ze 25% dzieciaczkow bedzie mialo problem ze sluchem i wzrokiem. &lt;br /&gt;Uwaga : gen, ktory determinuje (czyli wplywa) wiecej niz jedna ceche nazywamy plejotropowym. Takie dzialanie ma wlasnie gen M.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: #fff; background-color: #570000; &quot;&gt;Epistaza&lt;/h3&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Uwaga !!! W trakcie czytania tekstu warto zaopatrzyc sie w tabliczke czekolady !!! - jako pomoc dydaktyczna, dla wzmocnienia ciala i ducha :)))&lt;br /&gt;O dominacji - jako efekcie dzialania genow pisalam wczesniej. Teraz tylko przypomne: allel dominujacy jest silniejszy i pracuje samodzielnie, allel recesywny, aby ujawnic swoje dzialanie, musi pracowac parami, np. pies o genotypie homozygotycznym BB lub heterozygotycznym Bb ma siersc czarna, natomiast pies o smakowitym kolorze czekolady (mniam, mniam) to homozygota bb - samo b nie wystarczy (to tak, jak czekolada bez cukru - w naszym, ludzkim pojeciu :))) Akcja dominacji rozgrywa sie w jednym lokalu (locus). &lt;br /&gt;Epistaza natomiast to takze efekt dzialania genow, ale z roznych loci (czyli z roznych domkow). Tutaj jeden gen, lub ich uklad, jest silniejszy i &quot;maskuje&quot; dzialanie genu z innego locus, przy czym ich wspolna praca determinuje (wplywa) ostateczne umaszczenie.&lt;br /&gt;Przyklad: u labradora wystepuja trzy rodzaje umaszczenia: czarne, czekoladowe i zolte. Aby te kolorki mogly ujrzec swiatlo dzienne, potrzebne sa geny z dwoch domkow: B i E. Allele z locus E to allele wielokrotne: oprocz E i e sublokatorami sa takze Em i ebr - ale o nich pozniej. Allel E umozliwia prawidlowe wyksztalcenie ciemnego pigmentu, natomiast e - powoduje rozjasnienie ciemnej siersci do rudej lub zoltej. Psy o genotypie ee beda zawsze zolte. Allele z tego locus pracuja tylko w komorkach wlosa ( siersci ), allele z locus B - w komorkach calego ciala (sa bardzo pracowite :))&lt;br /&gt;Labradory fenotypowo czarne maja nastepujace genotypy : BBEE, BbEE, BBEe i BbEe. Z kolei apetyczne psy czekoladowe - bbEe, bbEE (zwroccie uwage na uklad homozygotyczny bb). Labradory zolte - to osobniki z czarnym nosem o &quot;wzorze&quot; BBee oraz Bbee, lub z nochalem cielistym, brazowym : bbee.Tu mozemy miec do czynienia z epistaza - uklad ee wplynal na ostateczny, zolty kolor siersci, przy czym uklad bb zaowocowal tylko brazowym nosem. Wyrazniej zjawisko epistazy widoczne jest u PON-a. U pieskow tej rasy na umaszczenie wplywa nie tylko gen z locus B, ale ostateczny szlif nadaje gen z locus G. W tym ukladzie (niezaleznie czy w locus B bedzie dzialal gen B czy bb) gen G - jako epistatyczny w stosunku do B - wplynie na siwienie siersci.&lt;br /&gt;A wracajac do genu z locus E - uklad ee daje takze piekny, zloty kolor cocker spanielom i goldenom. U tych ras, a takze u seterow i bokserow do glosu dochodzi takze gen z locus A, ale o tym w nastepnym odcinku.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
autor: &lt;a href=&quot;mailto:shadow_runner@poczta.onet.pl&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Anka Janiszewska&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;]]></description>
        <pubDate>Wed, 16 Dec 2009 17:56:59 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>DZIEDZICZENIE UMASZEŃ</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=14</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=14</guid>
        <description><![CDATA[&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Obecność różnorakich kolorów wśród ssaków związana jest z występowaniem granulek pigmentu w komórkach skóry zwanych melanocytami. Dzięki zlokalizowanym na powierzchni ciała melanocytom położone w głębi organy chronione są przed szkodliwym wpływem promieniowania ultrafioletowego. W miejscach niepigmentowanych melonocyty nie występują.&lt;/p&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;We włosach psów występują dwa rodzaje pigmentu, czarna/brązowa eumelanina i żółta/czerwona feomelanina. Różne kombinacje tych barwników dają nam wszystkie możliwe umaszczenia. To, jak dany pies wygląda, zależy od obecności lub braku jednego bądź obydwu barwników w skórze i włosach, stopnia rozmycia pigmentów, sposobu rozłożenia pigmentu na danym włosie oraz sposobu rozłożenia pigmentowanych włosów na obszarze ciała.&lt;/div&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Umaszczenie warunkowane jest przez geny z około 10 loci występujące w 2-6 allelach, które kolejno omówię, aby ułatwić całościowe spojrzenie zebrane zostały poniżej w formie uproszczonej tabeli. Rzecz jasna nie wszystkie przedstawione tu allele spotykamy u malamutów.&lt;/p&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Geny odpowiedzialne za umaszczenie psów nie są jeszcze do końca zbadane, więc większość z tego, o czym można tu przeczytać, to niestety jedynie hipotezy, teorie mające tłumaczyć zjawiska obserwowane w hodowli (badany jest więc raczej fenotyp niż genotyp). Jedynie część przedstawionych tu alleli została zlokalizowana i zbadana. Dlatego też zapewne będę musiała aktualizować tę stronę po każdym przeczytanym artykule. ;)&lt;br /&gt;Przed lekturą tej strony przeczytaj koniecznie artykuł Anki Janiszewskiej, tłumaczący podstawowe pojęcia genetyki takie jak allel, locus czy dominacja- bez tego trudno będzie zrozumieć poruszane tu zagadnienia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Artykuł znajduje się &lt;a href=&quot;articles.php?article_id=15&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;LOCUS A (Agouti)&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Geny z tego locus decydują o strefowym rozmieszczeniu pigmentu, przy czym mają one różny &lt;br /&gt;wpływ na włos różnych części ciała. U szpiców prawdopodobnie występują następujące allele, wyszczególnione od najbardziej dominującego do najbardziej recesywnego:&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A&lt;/strong&gt; - umaszczenie jednolite (dominujące czarne); istnienie tego allelu postulowane było przez Little'a, jednak badania Kernsa i wsp. wykazały, że jednolicie czarne umaszczenie nie jest warunkowane przez geny z locus agouti, ale przez geny z zupełnie innego chromosomu &lt;br /&gt;(patrz: locus K)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;a&lt;sup&gt;y&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; - kolor złoty (żółto-śniady)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; (wild)- kolor wilczasty (inaczej dziki lub agouti), u większości ssaków najbardziej dominujący allel w tym locus&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;a&lt;sup&gt;s&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; (saddle)- czaprakowy (czarne lub brązowe siodło, reszta jaśniejsza), nie wiadomo na pewno, czy jest to osobny allel, czy też umaszczenie czaprakowe jest warunkowe przez allel at modyfikowane przez gen z innego locus&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;a&lt;sup&gt;t&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; - podpalany czarny lub brązowy, przez genetyków określany jako bicolor&lt;br /&gt;Przyjmuje się, że wszystkie malamuty są homozygotami awaw, co oznacza, że mają umaszczenie wilczaste podobne do obserwowanego u wilków i niektórych innych dzikich psowatych - na włosie występują jasne i ciemne pasy, jaśniejsze są niższe partie kończyn, brzuch, spód ogona itd.&lt;br /&gt;Geny z locus A znajdują się pod wpływem genów-modyfikatorów z innych loci powodujących mniejsze lub większe wysycenie koloru szarego czy rudego, mogą być także pod wpływem licznych genów &quot;rufus&quot; mogących dawać różne stopnie zrudzenia końcówek włosów nawet u szarych czy czarnych psów. U malamutów efektem działania tych genów jest kolor sobolowy (opis wszystkich umaszczeń znajduje się w komentarzu do wzorca rasy). Gen ten może dawać także charakterystyczne biszkoptowe znaczenia na nogach, zależne od obecności genów-modyfikatorów i serii locus C, o której mowa poniżej. Geny te także powodują stopniowe rozjaśnienie podstawowego koloru z wiekiem, tak że z niemal czarnych czy głęboko czekoladowych szczeniąt wyrastają wilczaste czy rude osobniki dorosłe, z wiekiem rozjaśniają się także znaczenia na &lt;br /&gt;głowie.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dominacja poszczególnych alleli w locus agouti&lt;/strong&gt;.   Gen agouti został zmapowany i trwają badania psiego DNA mające odpowiedzieć nam na pytanie, które umaszczenia są przez ten gen determinowane. Nadal jednak nie wiadomo, ile tak naprawdę alleli ma ten gen, nie możemy być rónież do końca pewni wyżej podanego szeregu dominacji. Dzieje się tak, ponieważ nie ma rasy, u której by występowały wszystkie te allele, wobec czego szereg dominacji ustala się na podstawie danych hodowlanych i wyników badań nad dominacją różnych par tych alleli u poszczególnych ras.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dlaczego na włosie typu aguti występują charakterystyczne ciemne pasy?&lt;/strong&gt; Wiemy już, że za ciemne zabarwienie włosa odpowiedzialna jest eumelanina. Za jej produkcję odpowiada z kolei produkowany w przysadce mózgowej hormon melanotropowy MSH (melanocyte stimulating hormone), z którym peptyd agouti (ASIP - agouti signal peptide) rywalizuje w wiązaniu się z receptorem melanocortin. Rywalizacja ta trwając w czasie wzrostu włosa powoduje właśnie jego naprzemienne ubarwienie, w zależności do tego, czy w danym momencie produkcja eumelaniny była zahamowana czy nie.&lt;br /&gt;BTW u zwierząt polarnych MSH przczynia się do sezonowych zmian ubarwienia sierści, która latem jest ciemniejsza, a zimą jaśniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;LOCUS B (Brown/Black)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Allele z tego loci decydują o kolorze ciemnego pigmentu, tzn. czy eumelanina będzie czarna czy &lt;br /&gt;brązowa&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;B&lt;/strong&gt; - kolor czarny (dominujący)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;b&lt;/strong&gt; - rozjaśnienie koloru czarnego do brązowego i czerwonego do płowego (recesywny); rozjaśniony jest nie tylko włos, ale także oczy, nos, poduszki łap itd.&lt;br /&gt;U malamutów allel B daje czarny nos i czarne, szare lub sobolowe umaszczenie, natomiast allel b daje wątrobiany nos i brązowe bądź rude umaszczenie. W tym miejscu warto przyjrzeć się bliżej dziedziczeniu rudego umaszczenia u malamutów. Jak pamiętamy, w każdym locus znajduje się para genów, mamy więc tutaj trzy możliwości:&lt;br /&gt;BB - pies o ciemnym umaszczeniu&lt;br /&gt;Bb - pies o ciemnym umaszczeniu, nosiciel &quot;genu rudości&quot;&lt;br /&gt;bb - pies rudy&lt;br /&gt;Ponieważ allel b jest recesywny, rude umaszczenie moga mieć tylko homozygoty bb, wynika stąd, że po parze rudych rodziców urodzić się mogą wyłącznie rude szczenięta. W przypadku psów o ciemnym umaszczeniu nie wiemy, czy są one homozygotami BB, czy heterozygotami Bb. Jeśli oboje rodzice są Bb, mogą wspólnie dawać rude szczenięta. Jeśli natomiast rudego malamuta skojarzymy z osobnikiem BB, wszystkie szczenięta będą ciemne, ale bedą nosicielami allelu b, a więc potencjalnie będą mogły dawać rude potomstwo.&lt;br /&gt;Allel b znajduje się także pod wpływem wyżej wspomnianych genów &quot;rufus&quot;, co powoduje zmienność nasycenia barwy czerwonej czy wątrobianej - malamuty określane jako rude występują w wielu odcieniach, od jasnego oranżowego, przez rudy i czekoladowy po bardzo ciemny brąz. Warto zauważyć, że nie znany jest jakikolwiek związek pomiędzy genami odpowiedzialnymi za umaszczenie a jakimikolwiek innymi genami odpowiedzialnymi za zdrowie czy charakter u malamuta.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;LOCUS C (Color, albinotyczny)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Geny z tego locus są dziedziczone w stosunkowo prosty sposób, ale ich działanie jest bardziej rozległe. Poszczególne allele decydują o tym, czy melanina może być w normalny sposób produkowana, z tym że geny z tego locus mają większy wpływ na czerwony/brązowy pigment b i &lt;br /&gt;płowe obszary aw niż na czarny pigment B. Poniżej allele ułożone od najbardziej dominującego do najbardziej recesywnego:&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;C&lt;/strong&gt; - normalna produkacja melaniny (najbardziej dominujący allel, ale nie całkowicie &lt;br /&gt;dominujący!)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; - kolor szynszylowy, ogranicza produkcję żółtej feomelaniny bez wpływu na eumelaninę; &lt;br /&gt;według innych zródeł czerwony pigment zostaje rozjaśniony lub całkowicie zanika, zaś czarny rozjaśnia się do szarego&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;c&lt;sup&gt;d&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; - ogranicza produkcję melaniny we włosach (białe umaszczenie) bez wpływu na barwę nosa i oczu, jak np. u samojeda; istnieją kontrowersje wokół tego, czy ten gen w ogóle istnieje&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;c&lt;sup&gt;b&lt;/sup&gt; (Cornaz albino)&lt;/strong&gt; - jasnoszare umaszczenie i niebieskie oczy, opisane tylko u pekińczyków i pomeranianów&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;c&lt;/strong&gt; - albinizm, białe umaszczenie oraz różowe oczy i nos&lt;br /&gt;Być może w tej serii istnieje więcej alleli.&lt;br /&gt;U malamutów występują jedynie allele C i cch. C daje pełną pigmentację, widoczną u psów o mahoniowym czy wątrobianym umaszczeniu. W większości przypadków występuje w układzie heterozygotycznym Ccch, rzadziej jako CC. Zakładamy tak ponieważ allel cch, zarówno w formie homozygotycznej jak i heterozygotycznej, jest prawdopodobnie odpowiedzialny za jaśniejsze obszary (ale nie białe łapy, klatkę i koniec ogona - o tym poniżej) zarówno u czarnych jak i &lt;br /&gt;brązowych psów w tym również za białe znaczenia na pysku (szczegółowo opisane w komentarzu do wzorca). Z tego też powodu przyjmujemy, że nie mamy tu do czynienia z dominacją zupełną allelu C.&lt;br /&gt;Pies CC będzie miał obszary bardzo wysyconego płowego (jasnobrązowego) koloru, tak że będzie niemal tricolorem.&lt;br /&gt;Najbardziej podatne na wpływ allelu cch są obaszary o jasnym płowym kolorze, najmniej obszary ciemne/czarne. Najprawdopodbniej istnieje pewna liczna genów modyfikatorów wpływających na ostateczny efekt działania tego rozjaśnienia. Pies o umaszczeniu wątrobianym będący homozygotą cchcch będzie niemal kremowy. Gen cch wraz ze swoimi modyfikatorami najprawdopodbniej odpowiada za olbrzmią różnorodność malamucich umaszczeń, od ciemnego foczego po jasne srebrno-szare.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus D (Dilution - rozwodnienia)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Allele z tego locus decydują o tym, czy barwa podstawowa jest nasycona (czarny, wątrobiany) czy rozmyta (błękitny, płowy, srebrny)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;D&lt;/strong&gt; - barwa intensywna (gen dominujący)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;d&lt;/strong&gt; - rozjaśnienie pigmentu (gen recesywny)&lt;br /&gt;Rozmycie czarnego barwnika da nam malamuta w kontrowersyjnym, acz bardzo rzadkim, umaszczeniu błękitnym (BBdd) - z szarym futrem i charakterystycznym szarym nosem i wargami, rozjaśnione są także oczy. Niektóre błękitne psy miewają ciemne oczy, co wskazywałoby na istnienie niezależnego genu ciemnego oka.&lt;br /&gt;Najbardziej chyba znanym przykładem &quot;rozwodnionego&quot; umaszczenia jest wyżeł weimarski (bbdd).&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus E (Extension)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Następny kontrowersyjny locus.&lt;br /&gt;Allele z serii E odpowiedzialne są za produkcję i rozłożenie czarnego pigmentu (eumelaniny) na ciele i głowie psa.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E&lt;sup&gt;m&lt;/sup&gt;&lt;/strong&gt; - rozsunięcie ciemnego pigmentu na krańce ciała, co powoduje powstanie ciemnej maski (jak np. u dużych psów japońskich); maska może być niewidoczna u czarnych, brązowych czy błękitnych psów; niektóre źródła sugerują istnienie osobnego locus związanego z maską&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E&lt;/strong&gt; - normalne rozłożenie pigmentu, zależne od genów z innych loci&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;e&lt;sup&gt;br&lt;/sup&gt; (brindle)&lt;/strong&gt; - pręgowanie (jak np. u akit); niektóre źródła sugerują istnienie osobnego locus warunkującego obecność pręgowania, niezależnego od locus warunkującego ciemną maskę&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;e&lt;/strong&gt; - spowodowane mutacją ograniczenie występowania ciemnego pigmentu, bez wpływu na pigment żółty (np. żólto-kremowe labradory), rozjaśniony jest nie tylko włos, ale także nos, poduszki łap itd.&lt;br /&gt;Malamuty mają w locus genotyp EE, podobnie jak większość szpiców. Być może białe malamuty to eec&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;.&lt;br /&gt;Genem odpowiedzialnym za to, czy dany pies będzie produkował ciemny pigment, jest MSHr (Melanocyte Stimulating Hormone Receptor Gene), oznaczany także jako MC1R (Melanocortin &lt;br /&gt;Receptor 1), znajdujący się u psa na 5 chromosomie. Najbardziej dominujący allel E powoduje, że eumelanina jest normalnie produkowana, natomiast homozygota ee jest czerwona bądź żółta ponieważ produkuje jedynie feomemelaninę. Osobniki rude bądź żółte, ale o czarnych końcówkach włosa, nie są oczywiście ee.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus G (greying - szarzenie, siwienie)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;G&lt;/strong&gt; - ten dominujący allel powoduje stopniowe rozjaśnienie z wiekiem czarnego pigmentu sierści do barwy szarej bądź błękitnej (jak np. u kerry blue terrierów czy deerhoundów), przy czym nos, wargi itd. pozostają czarne&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;g&lt;/strong&gt;- brak szarzenia&lt;br /&gt;Itnienie genu szarzenia postulował Little, jednak gen ten jeszcze nie został odkryty.&lt;br /&gt;Malamuty są recesywnymi homozygotami gg.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus K (blacK)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Geny locus K mają kluczowe znaczenie w produkcji czarnego pigmentu u wielu ras, np. u doga niemieckiego, greyhounda czy whippeta, u niektórych ras jednak nic nie zmieniając. Badania Kernsa (2003) wykazały, że &quot;dominujący czarny&quot;, który początkowo postulowany był jako allel A z locus agouti, jest genotypem epistatycznym do płowego/sobolowego i innych fenotypów agouti, który pojawia się właśnie w locus K.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus M (merle - marmurkowy)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;M&lt;/strong&gt; - częściowo redukuje pigmentację&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;m&lt;/strong&gt; - nie ma wpływu na pigment&lt;br /&gt;Heterozygota Mm daje kolor marmurkowy, homozygota MM daje białe, a często ślepe, głuche lub bezpłodne zwierzęta. Dlatego też na przykład u collie zabronione jest kojarzenie osobników marmurkowych Mm.&lt;br /&gt;U malamutów mamy do czynienia wyłącznie z homozygotami mm.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus P (Pink-eyed)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jest to kolejny locus mogący dawać rozwodnienie pigmentu. Recesywny allel p radykalnie redukuje ciemny pigment, pozostawiając jasny pigment w niezmienionym stanie - homozygota pp ma białe umaszczenie i różowe oczy. &lt;br /&gt;Malamuty są homozygotami PP.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus S (spotting - plamistość)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Allele z tej serii powodują występowanie różnej wielkości białych plam na podstawowym umaszczeniu. Jest to kolejny locus o silnej zależności od genów-modyfikatorów dających cały zakres różnorakich znaczeń. Jak na razie nie odkryto genów odpowiedzialnych za białe plamy, więc przedstawione tu allele to jedynie hipotezy badaczy. Little zakładał, że plamistość zależy &lt;br /&gt;głównie od alleli w locus S, jednak prawdopodobnie geny za nią odpowiedzialen mogą znajdować sie w kilku loci z 2 ewentualnie 3 allelalmi każdy. W żadnej pojedynczej rasie nie występują wszystkie te allele, więc Little nie mógł ich wyodrębnić w swoich badaniach. Żaden z plamistch fenotypów psich nie został powiązany z określonymi genami. Pomimo kontrowersji większość badaczy zgadza się co do istnienia następujących alleli:&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;S (self color)&lt;/strong&gt; - pies całkowicie wypigmentowany, bez białych plam (np. labrador)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;s&lt;sup&gt;i&lt;/sup&gt; (irish spotting)&lt;/strong&gt; - znaczenia irlandzkie czyli białe skarpetki, koniec ogona, kufa, kropki nad oczami, gwiazda lub pasek na czole, białe znaczenia na piersi; geny-modyfikatory mogą zmniejszać lub powiększać te znaczenia (charakterystyczna biała obroża); typowym &lt;br /&gt;przykładem będzie tu basenji albo border collie; w ekstremalnych przypadkach sisi przpominać może umaszczenie srokate&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;s&lt;sup&gt;P&lt;/sup&gt; (piebald)&lt;/strong&gt; - srokate czyli duże białe plamy w przypadkowy sposób rozłożone na całym ciele&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;s&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt; (extreme white piebald)&lt;/strong&gt; - skrajnie duże białe plamy (w efekcie białe z obszarami innego koloru ograniczonymi do głowy)&lt;br /&gt;Trudno powiedzieć, czy allel s&lt;sup&gt;P&lt;/sup&gt; występuje u malamutów dając mismarkings (porównaj: opis umaszczeń w komentarzu do wzorca), ale prawdopodobnie mismarkings powodowane są przez allel si z dodatnimi modyfikatorami. Zakłada się, że malamuty to w większości homozygoty SS, zdarza się jednak, że występuje u nich też allel si.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kontrowersje wokół locus S&lt;/strong&gt;.   Ze skojarzeń osobników ze znaczeniami irlandzkimi z innymi łaciatymi rodzą się szczenięta podobne do rodziców oraz także o pełnej pigmentacji S. Nie byłoby to możliwe, jeśli za znaczenia irlandzkie odpowiedzialne byłyby jedynie allele z locus S, a więc zdarza się, że znaczenia te pojawiają się wyniku działania modyfikatorów ograniczających kolor u psów o pełnej pigmentacji S.&lt;br /&gt;Biel powszechnie pojawia się u większości ras na palcach i czubku ogona.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;Locus T (ticking - nakrapianie)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;T&lt;/strong&gt; - małe ciemne plamki na obszarze białych włosów (jak np. u setera angielskiego)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;t&lt;/strong&gt; - brak nakrapiania&lt;br /&gt;Nie zlokalizowano jeszcze genu odpowiedzialnego za nakrapianie.&lt;br /&gt;Malamuty są oczywiście homozygotami tt.&lt;/p&gt;
&lt;h3 style=&quot;font-variant: small-caps; text-align: center; color: white; background-color: #570000; &quot;&gt;MOŻLIWE GENOTYPY MALAMUTA&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Prawdopodobnie genotypy poszczególnych malamucich umaszczeń wyglądają jak w przykładach poniżej. Dla uproszczenia we wszystkich przypadkach mamy do czynienia z homozygotami SS, jednak mogą tu pojawiać się także allele si. Kreskami zastąpiono allele, co do których nie ma pewności czy są homo- czy heterozygotyczne, np. kiedy fenotypowo pies jest czarny, dzieje się tak dzięki ekspresji dominującego  allelu B i nie wiemy, czy w danym locus jest para BB czy Bb - wtedy zapisujemy to B-.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czarny, szary, sobolowy, srebrny&lt;/strong&gt; z czarnym nosem i wargami, z białymi nogami, brzuchem, klatką piersiową, czubkiem ogona, kufą itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;B-Cc&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;D-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;B-c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;D-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czarny, szary, sobolowy, srebrny&lt;/strong&gt; z czarnym nosem i wargami, z wyrażnymi &lt;br /&gt;jasnobrązowymi obszarami, z białymi znaczeniami jak powyżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;B-CCD-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mahoniowy (ciemnorudy)&lt;/strong&gt; z brązowym nosem i wargami, z białymi znaczeniami jak powyżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;bbCc&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;D-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;bbCCD-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czerwony (rudy), złoty, kremowy&lt;/strong&gt; z brązowym nosem i wargami, z białymi znaczeniami jak &lt;br /&gt;powyżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;bbc&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;D-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Biały, kremowy&lt;/strong&gt; z czarnym nosem i wargami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;B-c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;D-eeggmmPPSStt&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Błekitny, srebrny&lt;/strong&gt; z szarym pigmentem nosa i warg, z białymi znaczeniami jak powyżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;a&lt;sup&gt;w&lt;/sup&gt;B-c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;c&lt;sup&gt;ch&lt;/sup&gt;D-E-ggmmPPSStt&lt;br /&gt;Różnice w umaszczeniu (natężeniu barw itd.) w obrębie każdego z tych genotypów wynikają &lt;br /&gt;z działania genów modyfikatorów.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;p&gt;autor: &lt;a href=&quot;mailto:shadow_runner@poczta.onet.pl&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Anka Janiszewska&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
]]></description>
        <pubDate>Wed, 16 Dec 2009 17:56:31 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>B.A.R.F. - DIETA EWOLUCYJNA OPARTA NA SUROWYCH PRODUKTACH</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=13</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=13</guid>
        <description><![CDATA[&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;BARF to Bones And Raw Food, czyli dieta oparta na surowych produktach - kościach, mięsie, warzywach i owocach. Jej twórcą jest Australijczyk Dr. Ian Billinghurst, który postuluje żywienie psów podobnie jak żywią się dzikie psowate. W diecie tej podaje się surowe produkty pochodzenia zwierzęcego oraz roślinną papkę imitującą zawartość żołądka upolowanych zwierząt.
	
Dorosłym psom podaje się dzienną dawkę pokarmu w ilości około 2-3% ich wagi ciała. Tabela poniżej przedstawia zestawienie poszczególnych składników.&lt;/p&gt;

&lt;table border=&quot;1&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:green; font-weight: bold; &quot;&gt;Składnik&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=100; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:green; font-weight: bold; &quot;&gt;Zawartość w diecie&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:green; font-weight: bold; &quot;&gt;Dzienna dawka dla 40-kilogramowego malamuta&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;surowe mięsne kości&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=100; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;65 %&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;52 - 78 dkg&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;mięso (mięśnie)&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=100; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;15 %&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;12 - 18 dkg&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;podroby&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=100; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;10 %&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;8 - 12 dkg&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;warzywa&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=100; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;10 %&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;8 - 12 dkg&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;Razem&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=100; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;100 %&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; width=300; &quot;&gt;&lt;p style=&quot;color:lightskyblue; font-weight: bold; &quot;&gt;80 - 120 dkg&lt;/p&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;

&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Najważniejsze jest podawanie surowych mięsnych kości, nie tylko do obgryzania, ale przede wszystkim do jedzenia, bo to one stanowią trzon diety BARF. Podaje się skrzydła i szyje drobiowe, grzbiety cielęce, tusze kurcząt, tzw. porcje rosołowe (z grubsza obkrojone z mięsa szkielety), żeberka mniejszych zwierząt, ogony nutrii itp. Wszystkie te części składają się z kości, chrząstek, tłuszczu i małej ilości mięsa. Teoretycznie najlepsze są mięsne kości z kurcząt, stanowią najlepsze źródło protein i powinny być podawane co najmniej 3 razy w tygodniu, a najlepiej codziennie. Białe mięso jest dla psów zdrowsze niż mięso czerwone, ma więcej niezbędnych kwasów tłuszczowych. Najlepiej nie stosować kur brojlerów, które są szpikowane antybiotykami i Bóg wie czym jeszcze (w Polsce są przepisy dotyczące tuczu, ale nikt nie kontroluje ich przestrzegania.
   Mięso (mięśnie) może być dowolne jednak ryzykowne może być podawanie wieprzowiny. Również ryby powinny stanowić niewielką część dobrze zbilansowanej diety. Jeśli opiera się dietę głównie na rybach, powinny być podawane w całości i z dodatkiem witaminy E. Sardynki zmiksowane z innym jedzeniem podaje się jako suplement dostarczający kwasów Omega-3.
   Podroby to jedynie niewielka część diety, powinny być podawane świeże i surowe, najlepiej by pochodziły z młodych zwierząt. Podaje się wątrobę, nerki, serca, mózgi, jelita.

Niezbędny składnik diety stanowią warzywa i owoce, bez nich dieta nie prowadzi do zdrowia. Podaje się wszystkie warzywa za wyjątkiem szkodliwej dla psów cebuli - marchew, pietruszkę, zielony groszek, buraki, szpinak, seler, warzywa kapustne, czosnek, pomidory, jabłka, pomarańcze, gruszki, brzoskwinie, banany i tak dalej. Im większa różnorodność warzyw, tym lepiej, bo dieta ma większe szanse na dostarczenie wszelkich składników odżywczych.  Warzywa powinny być jak najbardziej dojrzałe, ale nienadpsute. Można do karmy dodawać również obierki od owoców i warzyw. 
Warzywa należy podawać jak najbardziej rozdrobnione - utarte w malakserze lub przepuszczone przez sokowirówkę, w najgorszym wypadku utarte na tarce o najmniejszych oczkach. Doskonale sprawdza się mikser dzbankowy do koktajli (warzywa trzeba przed zmiksowaniem pokroić i zalać wodą). 
	
Zmiażdżenie roślinnych składników diety jest ważne, ponieważ pies nie trawi roślinnych ścian komórkowych. Jeśli podamy warzywa w dużych kawałkach, większość zostanie wydalona niestrawiona i co za tym idzie, pies niewiele będzie miał z nich pożytku. Komponując mieszankę warzywno-owocową pamiętać trzeba, by opierać ją głównie na roślinach o delikatnym, słodkawym smaku, bo te pies zjada najchętniej. Nie przesadźmy z ilością rośliny strączkowych i kapustnych, należy je podawać jedynie w niewielkiej ilości.

Ważnym składnikiem zdrowej diety jest tłuszcz, oprócz tego z mięsa dodaje się też oleje roślinne, najlepiej olej konopny lub lniany, a także olej z wątroby dorsza. Wspomniane oleje roślinne muszą być przechowywane w lodówce, w otwartej butelce. Zwykłe oleje (np. rzepakowy czy słonecznikowy) są nieodpowiednie. Olej dla psa można kupić np. w sklepie ze zdrową żywnością.
   Częstym dodatkiem jest także jogurt, dostarczający cennej flory bakteryjnej wspomagającej pracę jelit, powinien to być jogurt naturalny, z niską zawartością tłuszczu, bez cukru, w ilości około 1 łyżki dziennie. Jajka są tanim źródłem najwyższej jakości protein, witaminy A, minerałów, podaje się całe surowe jajka łącznie ze skorupką, najlepiej zmiksowane z warzywami.
   Dodatkowo można podać witaminy E, C, B kompleks, przy czym witaminy E nie należy zamrażać.
	
Mięsa nie miesza się z warzywami, które stanowią osobny posiłek. W robocie kuchennym przygotowuje papkę warzywno-owocową, dodaję do niej zawsze łyżeczkę octu jabłkowego i łyżkę oleju lnianego tłoczonego na zimno, od czasu do czasu jajka, ryby, raz na tydzień odrobinę czosnku. 
	
Od strony finansowej dieta jest porównywalna z karmieniem dobrą suchą karmą, wymaga jednak trochę więcej pracy. Za to jakie uśmiechy na malamucich pyskach widzi się przy każdym posiłku! :)
To doskonałe rozwiązanie zwłaszcza dla właścicieli dużej ilości psów, mieszkających za miastem, gdzie można tanio kupić (bądź wyhodować we własnym ogródku) ekologicznie uprawiane warzywa czy hodowane &quot;bez chemii&quot; kurczaki od sąsiada - to daje przewagę nad komercyjnymi karmami, bo dajemy naszym malamutom w pełni ekologiczną, a więc najzdrowszą żywność.

Przeciwnicy diety BARF zarzucają jej oparcie się na &quot;kurczakach szprycowanych na fermach chemią i pryskanych warzywach rosnących tuż przy autostradzie&quot;. To prawda, że na fermach kurczaki dostają antybiotyki, hormony i nie wiadomo co jeszcze, ale skąd mamy mieć pewność, że w przeciwieństwie do nich kurczaki wchodzące w skład suchej karmy pochodzą z gospodarstwa ekologicznego a nie przemysłowej fermy? BARF ma tą przewagę, że mamy szansę wiedzieć, co podajemy naszym psom.&lt;/p&gt;]]></description>
        <pubDate>Wed, 16 Dec 2009 17:56:02 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
      <item>
        <title>PRODUKTY SZKODLIWE I TRUJĄCE</title>
        <link>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=12</link>
        <guid>http://www.alaskan.net.pl/readarticle.php?article_id=12</guid>
        <description><![CDATA[&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zdarza się, ze ta sama substancja jest dla człowieka obojętna, a dla psa stanowi truciznę. Tak jest z czekoladą - zawiera ona toksyczna dla psów theobromine, związek podobny do kofeiny. Theobromina występuje w kakao, coli, herbacie, czekoladzie, przy czym jej zawartość jest różna w różnych rodzajach czekolady. Dawki śmiertelne mogące być dla psa wielkości naszych malamutek (czyli ok. 35kg) to:
- niecałe 2kg czekolady mlecznej,
- pół kilograma gorzkiej czekolady, czyli 5 tabliczek,
- 0,2g (200 miligramów) czekolady do pieczenia.
 Substancja ta, wywołując u psa nadmierne wydzielanie adrenaliny, powoduje zmniejszenie dopływu krwi do mózgu, zmiany rytmu serca, może wywołać atak serca i inne stanowiące zagrożenie życia problemy. Syndromy zatrucia czekoladą to nadmierne ślinienie, nadmierne oddawanie moczu, rozszerzenie źrenic, przyspieszone bicie serca, wymioty i biegunka, nadaktywność, napady drgawek (jak przy padaczce), śpiączka a w końcu śmierć. Jeśli byłeś świadkiem zjedzenia dużej ilości czekolady, jak najszybciej wowołaj wymioty u psa (do 2 godzin po spożyciu ma to jeszcze sens) i podaj węgiel, który zmniejszy absorbcje w jelitach. Jeśli podejrzewasz, ze twój pies zjadł czekoladę, ale nie wiesz kiedy, albo zaobserwowałeś objawy zatrucia czekoladą, zawieź psa jak najszybciej do lekarza. Zatrucie takie może się okazać śmiertelne! By zapobiec takim wypadkom trzymaj czekoladę w miejscach niedostępnych dla psa, upewnij się tez ze twoje dzieci wiedza, jakie może ona stanowić zagrożenie dla psa. Ja osobiście nie daje nigdy moim malamutom psich przysmaków o smaku czekoladowym - przyzwyczajone do tego smaku szybciej zdecydują się na zjedzenie znalezionej czekolady.

Kolejna niebezpieczna dla psów substancja jest cebula w każdej postaci. Dla ludzi jest zdrowa, może jednak doprowadzić do zniszczenia czerwonych krwinek i w konsekwencji anemii u kotów, psów, koni, bydła i owiec. Dwa plasterki cebuli tygodniowo, obojętne surowej czy gotowanej, powodują juz zniszczenie takiej ilości hemoglobiny, ze organizm nie otrzymuje tyle tlenu, ile potrzebuje. Symptomy zatrucia cebulą to spadek wagi, nadmierne dyszenie, przyspieszone bicie serca, depresja, osłabienie, pobladniecie błon śluzowych pyska i dziąseł. W przypadku stwierdzenia tych objawów konieczna jest wizyta u weterynarza.

Groźna dla psów może tez być wątroba. Jest często używana w żywieniu psów, w niewielkich ilościach dobrze psom służy, jednak podawana w zbyt dużych ilościach zaczyna szkodzić. Wąrtoba zawiera duże ilości witaminy A, która w zwiększonych dawkach prowadzi do zatrucia i hiperwitaminozy. Za duża ilość wątroby w pożywieniu prowadzi do takich objawów jak deformacja kości, nadmierny wzrost kości w łokciach i kręgosłupie, wychudzenie i zanik apetytu (anoreksja). W przypadku stwierdzenia objawów hiperwitaminozy koniecznie odwiedź z psem weterynarza, bo choroba ta bywa śmiertelna.
Żywiąc psa suchą karmą, nie dodawaj do niej wątroby, a przynajmniej sprawdź skład karmy, by upewnić się, ze nie doprowadzisz do hiperwitaminozy. Jeśli już podajesz wątrobę, to gotowana, nigdy nie surowa. Warto też mieć na uwadze, ze pies potrafi sam syntetyzować witaminę A z karotenu.
Prócz zawartości dużych dawek witaminy A wątroba kryje jeszcze jedno niebezpieczeństwo - jest ona mianowicie rodzajem filtra i gromadzą się w niej substancje toksyczne. Badania wykazują, ze w wątrobie i nerkach gromadzi się kilkakrotnie więcej metali ciężkich niż w mięśniach! Prócz tego wątroba zawiera dużo cholesterolu.
Ciekawostka: Inuici nigdy nie podawali psom (i sami nie jedli) wątroby białego niedźwiedzia - zawiera ona witaminę A w takim stężeniu, ze jest śmiertelną trucizną.

Kości, ukochany psi przysmak, mogą po gotowaniu bądź pieczeniu kruszyć się na cienkie drzazgi, które z kolei mogą wbić się w przełyk bądź inny odcinek przewodu pokarmowego psa. Najgorsze są gotowane kości drobiowe, które łamią się na bardzo ostre kawałeczki. Każda gotowana kość może stać się przyczyna śmierci psa, pamiętaj wiec by podawać wyłącznie surowe kości, najlepiej cielęce lub wołowe (wieprzowe bardzo często wywołują alergie). Objawami występującymi po zjedzeniu kości która utkwiła w jelitach może być: niespokojne kręcenie się w kolko, piszczenie a później nawet wycie z bólu, próby znalezienia pozycji, w której ból minie. Jeśli odłamek kości wbije się w pysk lub przełyk, ty albo weterynarz możecie spróbować go usunąć. Jeśli drzazga wbije się w żołądek czy jelita, jedynymi objawami mogą być ostry ból i zgon psa.
Jeśli pies połyka odgryzione kawałki kości, może się zadławić, czego charakterystycznymi objawami są blade lub sine dziąsła, łapanie z trudem oddechu, oddychanie z otwartym pyskiem, tarcie łapami pyska, powolne płytkie oddychanie, utrata przytomności (z rozszerzonymi źrenicami). W takim wypadku należy spróbować usunąć duszący psa kawałek kości i gnać do weterynarza.
Z drugiej strony miliony psów na świecie karmione są dietą BARF i mają się dobrze, widać więc, aby chronić psa wystarczy podawać mu ODPOWIEDNIE kości.

Gotowane jajka są doskonałym źródłem białka, jednak surowe białko jaja zawiera awidyne - substancje niszcząca biotynę, dlatego nie można ich podawać zbyt często (1-2 jajka raz w tygodniu w zupełności wystarczą). Biotyna to jedna z grupy witamin B, niezbędna do wzrostu i zdrowia psiej sierści. Symptomy niedoboru biotyny to linienie, osłabienie, opóźnienie wzrostu, deformacje szkieletu. Podając malamutowi jajka uzupełniaj później witaminę B. 

Dla psa niebezpieczne może się okazać nawet... surowe mięso. Wprawdzie psy są z natury drapieżnikami, jednak ich system odpornościowy nie jest przystosowany do radzenia sobie ze wszystkimi bakteriami, które mogą znajdować się w przemysłowo przetwarzanym mięsie. Dwoma głównymi sprawcami zatruć są salmonella w drobiu i clostridium w mesie. Salmonella nie ulega zniszczeniu kwasami żołądkowymi lecz zajmuje jelito cienkie i węzły limfatyczne, a stamtąd rozprzestrzenia się do krwioobiegu. Kiedy twój pies zakazi się salmonellą, może infekować inne psy i ludzi (zwłaszcza dzieci) których odporność jest obniżona. Pamiętaj o tym i w trakcie leczenia trzymaj psa w odosobnieniu.
Symptomy zakażenia salmonellą: słaby apetyt, wysoka gorączka, biegunka, odwodnienie, ból brzucha, depresja, osowienie. Zakażenie salmonellą wymaga leczenia, może prowadzić nawet do śmierci psa.
Z kolei clostridium wydziela toksyny atakujące układ nerwowy psa. Objawy to wymioty, ból żołądka, biegunka (w ostrym przebiegu krwawa), stan szoku, paraliż.
Podawaj psu wyłącznie mięso z pewnego źródła!
Wieprzowina jest alergenem, prócz tego cząsteczki tłuszczu w wieprzowinie są większe niż w innych rodzajach mięsa, przez co mogą zatykać drobne naczynia krwionośne psa. Unikaj podawania psu wieprzowiny.
Większość psów cierpi na nietolerancje laktozy - nie produkują enzymu laktazy niezbędnego do trawienia mleka. Podanie mleka (lodów itp.) z reguły wywołuje takie objawy jak nadmierne wydzielanie gazów, biegunka, odwodnienie, objawy skórne (wypadanie sierści, swędzenie, stany zapalne skory).
Z diety psa należy wykluczyć także grzyby, ponieważ zdarza się, ze pies nauczony jedzenia grzybów, przyzwyczajony do ich smaku i zapachu, zjada również grzyby znalezione na spacerze. Niektóre mogą się okazać śmiertelnie trujące.&lt;/p&gt;]]></description>
        <pubDate>Wed, 16 Dec 2009 17:55:31 +0100</pubDate>
        <category>Alaskan Malamute</category>
      </item>
    </channel>
  </rss>

